| Watykan: projekcja filmu „Miłość i miłosierdzie” |
|
| Wpisany przez Beata |
| środa, 06 marca 2019 19:36 |
|
Film jest nie tyle biografią św. Faustyny, co ukazaniem drogi, jaką przesłanie Bożego Miłosierdzia musiało przebyć, aby zgodnie z wolą Chrystusa, rozprzestrzenić się na cały świat. Stąd w filmie ponad, niewątpliwie kluczową rolę siostry Faustyny, czy bł. ks. Michała Sopoćki, znajdziemy postaci mniej znane, niedoceniane, tajemnicze, które także odegrały istotną rolę w misji szerzenia orędzia o miłosierdziu.
Część dokumentalna obfituje w poruszające świadectwa i wspomnienia osób związanych z kultem Miłosierdzia Bożego. Nie brakuje także faktów i analiz ekspertów dotyczących losów poszczególnych osób, czy cudownego obrazu „Jezu ufam Tobie”. Projekcja filmu odbyła się w przeddzień 60. rocznicy zakazania przez Święte Oficjum (dziś Kongregacja Nauki Wiary) rozprzestrzeniania wizerunku Jezusa Miłosiernego i szerzenia jego kultu w formie wskazanej przez Faustynę.
O tym jak doszło do produkcji filmu i przygotowaniach jakie podjęli aktorzy mówią reżyser – Michał Kondrat oraz odtwórczyni roli siostry Faustyny – Kamila Kamińska.
“ Przygotowywałem się do zrobienia dużego filmu fabularnego, z amerykańskimi aktorami i podczas produkcji na potrzeby scenarzystów musieliśmy wykonać dokumentację, żeby zrobić charakterystykę postaci, które nie były znane, a były potrzebne do filmu – mówi Radiu Watykańskiemu Michał Kondrat. – Podczas realizacji tej dokumentacji okazało się, że natknęliśmy się na wiele faktów, różnych informacji, dotyczących obrazu i samego malarza Kazimirowskiego i innych rzeczy, które uznaliśmy za bardzo cenne. Nie mogliśmy tego pominąć. W związku z tym zmieniłem kolejność, tzn. zdecydowałem się zrobić dokument fabularyzowany, żeby ukazać te rzeczy dokumentalne, nowe, które mają swoją wartość i ukazują misję siostry Faustyny Kowalskiej, znaczenie tej misji. ”
“ Jak tylko się dowiedziałam, że zostałam «wybrana na św. Faustynę», jak to brzmi poważnie... Wiedziałam od razu, podjęłam decyzję, jeżeli tak zostało mi dane, w takim razie poproszę: o dostęp do klasztoru, chcę wiedzieć jak wygląda życie, chcę przeczytać «Dzienniczek» i inne źródła. Zależało mi na tym, żeby się solidnie do tego przygotować również duchowo – podkreśla w rozmowie z papieską rozgłośnią Kamila Kamińska. – Przeczytałam cały dzienniczek, od deski do deski. To było niesamowite doświadczenie, bo nie dało się go, jak do poduszki, po prostu czytać. Czasami jak wchodziłam głębiej [w lekturę] to zauważałam tym bardziej, jakie jest to niesamowite, że rzeczywiście od Faustyny w ogóle zaczęło się szerzenie kultu Miłosierdzia Bożego, i mówienie o nim. ”
źródło:
|