| Urlop w „trójkącie miłosierdzia” |
|
| Wpisany przez TOMASZ32-VAD |
| wtorek, 09 października 2012 09:47 |
|
Piszę „objawiła się”, bo osobiście wierzę, że tak było. Wydarzenie sprzed 32 lat wciąż trwa, nie jest zakończone, fascynuje cały świat. Co roku ok. miliona pielgrzymów nawiedza to miejsce – „locum sacrum”. Tu mają miejsce niezwykłe znaki – tysiące ludzi nawraca się, odzyskuje wiarę, powraca do Boga. Są to najwspanialsze cuda miłosiernej miłości Boga. Kotlina Međugorja jest najniższą częścią rozległego śródgórskiego obniżenia o bardzo urozmaiconej rzeźbie krasowej. Przyklejona do podnóża Križevac’a i Crnicy podnosi się ku płn.-wschodowi, północy i płn.-zachodowi nieregularnymi, coraz wyższymi stopniami, rozczłonkowanymi na pojedyncze wzniesienia, grzbiety, płaskowyże, pooddzielane krasowymi dolinami, kotlinkami, lejami. W krajobrazie dominują kserotermiczne zarośla z dominującym wszędzie dębem o ostrych liściach. Zarośla te porastają kamienisto-gruzowe powierzchnie. Wapienne głazy ponacinane są fantazyjnie żłobkami krasowymi i ostrymi krawędziami. Sterczą z czerwono-żółto-brązowych pokryw zwietrzelinowych, tak bardzo charakterystycznych dla krajobrazu krasowego. Daleko na północnym-wschodzie sterczy ponad 2 tysięcznej wysokości pasmo, ośnieżone w półroczu zimowym. Od zachodu widoczne są też prawie 2000 wysokości grzbiety nadbrzeżnego pasma, opadającego ku Adriatykowi.
W pierwszym dniu sierpnia, gdy wczesnym rankiem zjeżdżaliśmy z gór pogranicza Chorwacji i Hercegowiny, najwyższe pasma wyłaniały się ze srebrzystych, porannych mgieł, wypełniających obniżenia odległych dolin i kotlin. Urozmaicony krajobraz przesycony był bardzo ostrym światłem słońca, które wyłoniło się zza północno-wschodniego horyzontu. To poranne oświetlenie wydobyło delikatnie zarysowane linie kolejnych siedmiu…, dziesięciu równoległych do siebie grzbietów i podkreśliło charakterystyczny dla całego łańcucha górskiego dynarydów ich układ.
Mój niespokojny duch przyglądał się i wciąż czegoś szukał... Uświadomiłem sobie, że zjeżdżając z gór do Međugorja wkroczyliśmy w obszar o krajobrazie, który można nazwać sakralnym. Dość szybko, a może i nagle, jak błysk promieni, przekraczających barierę gór podczas wschodu słońca, pojawiła się w moim umyśle, ale i w sercu nazwa: „trójkąt miłosierdzia”. Później pojawiły się kolejne dwie nazwy: „trójkąt łaski” oraz „trójkąt obecności”. Z czasów szkoły podstawowej pamiętałem, że trójkąt, składa się z trzech wierzchołków i trzech boków. W krajobrazie sakralnym Međugorja wyróżniają się przede wszystkim trzy miejsca, pulsujące życiem, modlitwą i wiarą odwiedzających je pielgrzymów: Križevac, Podbrdo, które dzisiaj jest już powszechnie nazywane Górą Objawień, oraz kościół parafialny p.w. św. Jakuba. Te trzy miejsca wyznaczają trójkąt miłosierdzia, łaski i obecności. Pewnego dnia, na planszy umieszczonej koło kościoła zobaczyłem odległości wypisane między poszczególnymi wierzchołkami trójkąta i wówczas też zauważyłem, że medjugorski trójkąt nie jest zwyczajny, lecz równoramienny. Dwa równe boki trójkąta geometria nazywa ramionami.
Historia niezwykłych wydarzeń, które rozpoczęły się tu przed 32 laty, a które dotąd nie uzyskały akceptacji władz kościelnych, jako autentyczne objawienia, toczy się nieprzerwanie. Jak mówi Kohelet: „Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem” (Koh 3,1). Tysiące ludzi, którzy w Međugorje odzyskali wiarę, nawróciło się, otrzymało zdrowie i zyskało bardzo wiele niezwykłych łask, cierpliwie czeka na orzeczenie Komisji Watykańskiej. Drugi wierzchołek „trójkąta miłosierdzia, łaski i obecności” na wzniesieniu Podbrdo symbolicznie, ale wierzę, że też realnie ukazuje jak przez ręce i serce Maryi wiele łask spływa z krzyża, z ran jej Syna. Spływa potężnym strumieniem do dna kotliny miłosierdzia, gdzie przy kosciele gromadzą się wciąż rzesze wiernych.
Tak było w dniach naszych odwiedzin Međugorja, gdy odbywało się już kolejne, 23 modlitewne spotkanie młodzieży świata. W koncelebrze uczestniczyło wówczas od 400 do 600 kapłanów rozmaitych obrządków i ze wszystkich stron świata. Tylko w miesiącu sierpniu 8018 koncelebransów sprawowało Najświetszą Ofiarę, średnio więc 258 dziennie. Uczestnikom świetego zgromadzenia udzielonych zostało366 tysięcy Komunii św.
Moja wiara musi się rodzić w moim sercu. Czymże będzie, jeśli z mojego życia usunę pewność bliskości i obecności w nim Boga, Najświetszej Matki, Aniołów, Świetych? Jaki sens będą miały modlitwy, umartwienia, posty, życie sakramentalne, pokój i radość w sercu, życzliwość i uśmiech dla nieznanych ludzi, stojących obok? W Međugorje tworzą one potężną rzekę wiary, nadziei i miłości, a nie złudzenia. Bóg wysyła w nasz czas Maryję, by nam pomogła wyjść z pułapek współczesnej cywilizacji, w Međugorje pokazuje nam drogi wyjścia.
Przez ręce i serce Maryi pokornie przesyłam Wam Boże błogosławieństwo.
AUTOR: Ojciec Ludwik, z nad Prosny.
Wieruszów, 25 września 2012 |
| Poprawiony: wtorek, 09 października 2012 13:11 |