Święty Godfryd z Amiens, biskup-wspomnienie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
piątek, 07 listopada 2014 22:44

Urodził się ok. 1065 r. w Moulincourt (diecezja Soissons). Był trzecim dzieckiem znamienitej miejscowej rodziny, synem Frodona.

 

 

Chrztu udzielił mu wuj, Godefroid, biskup Soissons, nadając mu swoje imię. Gdy miał 5 lat został przez wuja wysłany, w charakterze oblata-kandydata, do benedyktyńskiej szkoły klasztornej w Mont-Saint-Quentin w pobliżu Péronne. Kiedy doszedł do wieku kanonicznego, po ukończeniu szkoły, wstąpił do benedyktynów.

 

 

 

 

 

Początkowo pełnił w opactwie obowiązki brata zakonnego. W wieku 25 lat został przez biskupa Radboda II z Noyon wyświęcony na kapłana.

 

W 1096 r. został opatem w Nogent-sous-Concy (diecezja Rheims). W klasztorze żyło tylko 6 mnichów i 2 nowicjuszy, a budynki popadały w ruinę. Godfryd odnowił opactwo, wybudował przytułek dla pielgrzymów i bezdomnych. Wkrótce opactwo zaczęło się wypełniać.

 

„Przyprowadził ludzi do zakonu i wniósł porządek w życie ludzkie” - mówiono.

 

Odrzucił propozycje objęcia prestiżowego opactwa Saint-Remi i arcybiskupstwa w Rheims (1097 r.). Mawiał „Boże chroń mnie przed porzuceniem biednej narzeczonej na rzecz zamożnej!” Ale gdy w 1104 r. król Filip i synod w Troyes zaofiarowali mu biskupstwo w Amiens, choć czuł się niegodnym honoru, nie mógł odmówić. Do Amiens udał się ubrany w zgrzebny wór, boso, nawiązując po drodze rozmowy z mieszkańcami miasta. Konsekracji dokonał abp Rheims oraz legat papieski Ryszard.

 

W tym czasie Francję nawiedził papież Paschalis II. Godfryd miał okazję się z nim zetknąć i zrodziła się między nimi przyjaźń. Później Godfryd dwa razy wędrował do Rzymu, by załatwić pilne sprawy swojej diecezji (1105 r. i 1107 r.).

 

Znany z surowości, zarówno wobec siebie, innych jak i pełnionej przez siebie misji biskupiej, nieugięcie bronił zasady celibatu księży, potępiał pijaństwo i symonię, (co nawet doprowadziło do próby zamachu na jego życie – zatrute wino podsunęła mu kobieta żyjąca w grzesznym związku z niegodnym kapłanem…). Ponoć nawet księcia Artois potrafił strofować za niewłaściwy w kościele strój…

 

Codziennie zapraszał trzynastu z mieszczan na posiłek, przed którym mył stopy ucztujących…

 

Przeniósł do lokalnej katedry relikwie św. Firmina z Amiens, męczennika.

 

Odrzucany przez część szlachty i bogatych mieszczan za nauczanie o potrzebie polepszenia losu biednych, przez część duchowieństwa za ascetyczność i bezkompromisowość w ocenie etycznych zachowań, Godfryd, gdy region Amiens ogarnęła wojna domowa (pomiędzy mieszczanami pragnącymi stworzyć „wolne miasto” a feudalną szlachtą), postanowił zrezygnować z biskupstwa i schronić się w zaciszu Chartreuse (Wielka Kartuzja), podejmując pokutne życie mnisze. Do powrotu przywołali go jednak sami wierni z Amiens…

 

Wziął jeszcze udział w synodzie Châlons. Przebyte cierpienia i trudy dały jednak znać o sobie. Wracając zatrzymał się, mocno osłabiony, w Soissons w opactwie benedyktyńskim św. Kryspina (Saint Crépin). Tu w 1115 r. zmarł i tam też miał być pochowany.

 

 

Nikt z Amiens nie wziął udziału w jego pogrzebie…

 

 

Mimo tego, a może właśnie, dlatego, kult świątobliwemu biskupowi zaczęto oddawać zaraz po śmierci. Jego żywot napisał wkrótce (lata 1136-1138) Mikołaj, mnich benedyktyński z Soissons.

 

 

Do Martyrologium Rzymskiego wpisał go kard. Cezar Baroniusz w XVI w.

 

 

 

Poprawiony: piątek, 07 listopada 2014 22:55