Święta Agnieszka z Montepulciano, dziewica i zakonnica PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 19 kwietnia 2015 22:49

Agnese de Segni, pochodząca ze szlacheckiej rodziny zamieszkałej Gracchiano niedaleko miasteczka Montepulciano w Toskanii, jest fascynującym przykładem, jak wiele Pan Bóg może zdziałać przez człowieka, który chce być naczyniem otwartym na działanie Jego łaski. To, że Agnieszka zajmuje szczególne miejsce w planach Bożych, okazało się już przy jej narodzinach, gdy ponad domem państwa Segni uniosła się łuna światła poprzedzająca przyjście na świat niezwykłego dziecka. Święta, gdy tylko opanowała ojczystą mowę, była uczona przez matkę pacierza – widywano potem, jak klękała w kącie izby i szeptała pobożnie Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo kilka razy dziennie.

 

 

 

 

 

W wieku sześciu lat dziewczę oznajmiło rodzicom, iż chce wstąpić do zakonu. Oni jednak, pragnąc dobrze wydać za mąż swą córkę, nie brali pod uwagę pomysłu małej dziewczynki. Wkrótce miała miejsce sytuacja, która sprawiła, iż przychylili się do woli swej córki. Na wzgórzu przy Montepulciano znajdował się dom publiczny, który okrywał miasto złą sławą, gromadząc rozmaite osoby wątpliwej reputacji. Pewnego razu, gdy Agnieszka mijała wzgórze, nagle opadło ją i zaatakowało stado kruków mieszkających przy miejscu rozpusty. Rodzice zobaczyli w tym znak i zgodzili się, by ich córka wstąpiła na drogę zakonną.

 

Miała dziewięć lat, gdy udała się do klasztoru sukienek (od ubioru, który nosiły mniszki – sacca, czyli wór), gdzie od razu okazała się jej wielka pobożność, gorliwość, a także… niesłychane zdolności organizacyjne. W wieku czternastu lat złożyła śluby, a już rok później wystąpiła z inicjatywą założenia nowego klasztoru. Za zgodą ojca św. Mikołaja IV otworzyła wspólnotę zakonną w Proceno i została jej przełożoną. W stosunkach świeckich było rzeczą powszechną, iż władzę dziedziczyli sukcesorzy w tak młodym lub młodszym wieku – w ich imieniu jednak rządzili regenci, natomiast młoda Święta stanęła przed odpowiedzialnością zarządzania całą wspólnotą, zajmując się zarówno finansami, jak i kierownictwem duchowym sióstr. Zgłaszały się do niej coraz liczniej panienki pragnące postąpić na drodze chrześcijańskiej doskonałości, a sława jej świątobliwości rozchodziła się po okolicznych ziemiach. Już po roku sprawowania urzędu ksieni została wezwana do innego klasztoru, aby objąć jego kierownictwo.

 

 

Mieszkańcy Montepulciano słysząc o jej sławie, pragnęli sprowadzić ją z powrotem w rodzinne strony. Znaleźli na to sposób, przypomniawszy sobie dziecięce marzenie Agnieszki, która pragnęła w miejscu domu rozpusty na wzgórzu pod miastem postawić klasztor. Teraz mieszkańcy odkupili ową ziemię i oddali Świętej do dyspozycji. W taki sposób w miejscu, które dawniej było siedzibą grzechu, powstało zgromadzenie (oparte naprzód na regule św. Augustyna, potem zaś św. Dominika), których członkinie podjęły pokutę za występki szpecące moralny krajobraz malowniczego miasteczka. Tam św. Agnieszka spędziła resztę swoich dni, służąc bliźnim danymi jej od Boga darami mądrości i miłosierdzia, czyniąc cuda i ożywiając ducha religijnej gorliwości wśród sióstr i ludności. Posiadała też dar proroctwa, a w trudach codziennego życia i w cierpieniach choroby, którą była dotknięta przez wiele lat z powodu ostrego pokutnego trybu życia, odnajdywała wielką pociechę w wizjach nadprzyrodzonych i doświadczeniach mistycznych.

 

 

Przewidziawszy swą śmierć i przyjąwszy ostatnie sakramenta, oddała duszę Bogu w wieku niespełna pięćdziesięciu lat. Do jej grobu pielgrzymowała między innymi św. Katarzyna sieneńska, która widziała w św. Agnieszce wielki wzór do naśladowania. Ciało jej, nienaruszone z biegiem czasu, złożono w kościele Dominikanów w Orvieto. Klemens VII dokonał beatyfikacji w roku 1532, zaś Benedykt XIII policzył Agnieszkę z Montepulciano między świętych w roku 1726. Święta, z powodu swoich nadzwyczajnych zdolności spożytkowanych w tak młodym wieku, jest szczególną wspomożycielką tych, którzy nawróciwszy się, w pewnym momencie swego życia stają przed wyzwaniem pokonania w sobie starego człowieka i rozpoczęcia nowego, błogosławionego żywota.

 

 

 

Poprawiony: niedziela, 19 kwietnia 2015 22:56