Największy głód współczesnych czasów Drukuj
Wpisany przez Beata   
poniedziałek, 31 grudnia 2012 14:22

W dzisiejszym świecie dużo uwagi poświęca się problemowi głodu. Codzienne jedzenie podtrzymuje nasze zdrowie fizyczne, dodaje siły i energii, pozwala żyć.

Jednocześnie nasza dusza i serce umiera właśnie z powodu głodu, ale duchowego.

Tym pokarmem jest szczera rozmowa z Bogiem, modlitwa, przystępowanie do sakramentów św.

Kiedy współczesny człowiek zaczyna się modlić?  Ilu z nas sięga po Pismo św., aby karmić się Słowem Bożym?

Czy, żebyśmy przypomnieli sobie o Bogu, modlitwie musi zacząć walić się nam życie lub świat na głowę?  

 

Niestety staropolskie przysłowie „Jak trwoga to do Boga” to chyba najlepsze odzwierciedlenie tych chwil, w których współczesny człowiek zaczyna się modlić, przypomina sobie o istnieniu Boga. Coraz powszechniejsze stało się nie tylko u młodzieży proszenie innych o modlitwę, aby wszystko poszło dobrze, cel został osiągnięty....

 

Szczęściem jest znalezienie osoby, która naprawdę pomodli się w naszej intencji. Musimy pamiętać jednak, że każda modlitwa kończy się słowem "Amen", czyli zgodą na wolę Boga, a nie naszą. Pan Bóg nie jest od spełniania naszych wszystkich życzeń. Jednak może to być początek, aby zacząć rozmawiać z Nim ( nie targować) poprzez modlitwę.

 

Gdy się modlimy nie róbmy tego na pokaz, aby wszyscy widzieli, że JA się modlę. Modlitwa to nie tzw. pokazówka, ale moja szczera rozmowa z Bogiem, która potrafi przemieniać nas, nasze życie. Nie da nam bogactwa doczesnego, ale duchowe. Sprawi, że staniemy się inni w patrzeniu na świat, zaczniemy doceniać inne rzeczy, wartości, które przedtem były mało ważne, niedoceniane.

 

Czasami nie wiemy jak zacząć modlitwę lub jaką odmówić , brakuje słów.  Modlitwą może być także nasze milczenie, Bóg i tak zna nasze pragnienia, myśli, więc nie musimy martwić się o słowa .Czy musimy modlić się ustalonymi przez Kościół modlitwami? Przecież to nic innego jak rozmowa z Bogiem, a kto z nas wybierając się na spotkanie z przyjacielem planuje jakie zada pytania, co odpowie itd? Najpiękniesza chyba i najmilsza Bogu jest modlitwa płynąca prosto z naszego serca.

 

To co kieruje do nas Bóg podczas modlitwy lub po niej nieraz przerasta nasze ludzkie siły, możliwości. Nieraz wydaje nam się, że od strony ludzkiej nie podołamy Bożemu wyzwaniu. Zapominamy jednak, że On jest obok nas i z ojcowską cierpliwością, miłością poprowadzi nas po krętych ścieżkach życia. W tej wędrówce nigdy nie będziemy osamotnieni ZAWSZE będzie przy nas Bóg.

 

Cennym i chyba jeszcze mało docenianym rodzajem modlitwy jest modlitwa Pismem świętym. W naszym życiu są sytuacje, gdy chcemy, aby Bóg "coś powiedział". W ewangeliach i przypowieściach zostały zawarte słowa Boga, wszystko to co chce nam przekazać. Biorąc do ręki Pismo św. nie bójmy się, że nie zrozumiemy treści, zawsze jakiś urywek, fragment zostanie w naszej pamięci, sercu. Być może będzie to ten najważniejszy. Jednak zanim otworzymy Pismo święte poprośmy Ducha św. o światło, aby pomógł nam On właściwie odczytać i zrozumieć Słowo Boże.

 

Aby nasza modlitwa miała mocne fundamenty po pierwsze musi mieć ona zawsze źródło w Bogu i wsparta takimi sakramentami jak Spowiedź św., Eucharystia, im częściej korzystamy z tych darów tym nasza wiara, chrześcijaństwo będzie pełniejsze.     

 

Jeśli mamy jakiekolwiek problemy z modlitwą lub wracamy z trudem do niej po latach nie wstydźmy poprosić Boga słowami z Ewangelii według św. Łukasza: " Panie, naucz nas modlić się". ( Łk 11,1) Bądźmy pewni, że wielka radość będzie nie tylko w Bożym sercu, ale także w całym Niebie.   

 

 AUTOR:  Beata Fabiś

 

Poprawiony: środa, 23 stycznia 2013 23:11