XXXII Niedziela Zwykła – Rocznica poświęcenia Bazyliki Laterańskiej – Święto PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
sobota, 08 listopada 2014 12:04

Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za kościół, w którym gromadzimy się dla sprawowania Eucharystii, przeżywania sakramentów i przy innych okazjach, ale jeszcze w większym stopniu jesteśmy odpowiedzialni za Kościół przez duże „K”. Do budowy kościoła z cegły czy betonu można zatrudnić wykonawcę.


Przy budowie żywej świątyni, w której mieszka i działa Bóg, nikt nas nie wyręczy. A zatem, każdy człowiek wierzący winien być wytrwałym i roztropnym budowniczym żywego Kościoła, jako wspólnoty wierzących złączonych wiarą, nadzieją i miłością z Chrystusem i pomiędzy sobą.

 

 

W obecnym roku w XXXII Niedzielę Zwykłą przeżywamy Święto Rocznicy poświęcenia Bazyliki Laterańskiej, które od XII wieku jest obchodzone w dniu 9 listopada. Cesarz Konstantyn Wielki w IV wieku nakazał wybudować w Rzymie na wzgórzu laterańskim świątynię pod wezwaniem Jezusa Chrystusa Najświętszego Zbawiciela, a potem św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty. Stała się ona pierwszą katedrą biskupa Rzymu, a przylegający do niej pałac – siedzibą papieży. Jej poświęcenia dokonał papież Sylwester 9 listopada 324 r.

 

Nad wejściem do tej świątyni znajduje się łaciński napis, który najlepiej oddaje wagę i rolę tego miejsca: Mater et Caput omnium Ecclesiarum Urbis et Orbis, to znaczy: Matka i Głowa wszystkich kościołów Miasta i Świata. Można by powiedzieć, że bazylika św. Janów na Lateranie, jako katedra papieża, jest wielkim i wspólnym kościołem parafialnym dla wszystkich wierzących w Chrystusa. Jest także znakiem jedności wierzących wokół Stolicy św. Piotra, która przewodzi chrześcijanom w miłości. Dlatego jako Kościół powszechny powinniśmy przeżywać to radosne Święto w łączności z papieżem. W ten sposób przypominamy sobie również o mocnej więzi Kościołów lokalnych ze Stolicą Apostolską.

 

W dzisiejsze Święto Słowo Boże kieruje naszą uwagę na ważną tajemnicę. Św. Paweł pisze:

 

 

„Niech każdy jednak baczy na to, jak buduje. Fundamentu, bowiem nikt nie może położyć innego niż ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus” (1 Kor 3, 10-11).

 

 

Stajemy dziś wobec tajemnicy Kościoła, którego fundamentem jest Jezus Chrystus, a opoką – Piotr. Jesteśmy wezwani, by budować Kościół na Chrystusie i z Piotrem.

 

 

Słowo Boże mówi też dzisiaj, że wszyscy jesteśmy żywym Kościołem i domem Bożym. Podobnie jak z poszczególnych kamieni czy cegieł składa się budowla gmachu kościoła, tak z wiernych składa się Kościół Chrystusowy. Św. Paweł podkreśla dzisiaj:

 

 

„Jesteście uprawną rolą Bożą i Bożą budowlą. … Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście” (1 Kor 3; 9 16-17).

 

 

Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za kościół, w którym gromadzimy się dla sprawowania Eucharystii, przeżywania sakramentów i przy innych okazjach, ale jeszcze w większym stopniu jesteśmy odpowiedzialni za Kościół przez duże „K”. Do budowy kościoła z cegły czy betonu można zatrudnić wykonawcę. Przy budowie żywej świątyni, w której mieszka i działa Bóg, nikt nas nie wyręczy. A zatem, każdy człowiek wierzący winien być wytrwałym i roztropnym budowniczym żywego Kościoła, jako wspólnoty wierzących złączonych wiarą, nadzieją i miłością z Chrystusem i pomiędzy sobą.

 

 

Dzięki pogłębieniu tej świadomości i naszemu zaangażowaniu Kościół staje się coraz bardziej naszym domem, gdzie mamy swoje miejsce, gdzie wychowujemy się i dokąd powinniśmy ciągle powracać, bo tam zawsze ktoś na nas czeka, zawsze ma dla nas czas i dobre słowo. Tam zawsze możemy się pokrzepić i spokojnie odpocząć. Papież Franciszek podkreśla w swej adhortacji „Evangelii Gaudium”, że:

 

 

„Kościół powinien być miejscem bezinteresownego miłosierdzia, w którym wszyscy mogą się czuć przyjęci, kochani, w którym mogą doświadczyć przebaczenia i być zachęceni do życia zgodnego z Ewangelią” (EG 114).

 

 

Na koniec postawmy sobie pytanie, co możemy zrobić, abyśmy w naszym Kościele czuli się jak we własnym domu? Co możemy uczynić, aby Kościół, czyli nasza wspólnota powszechna, diecezjalna i parafialna była naprawdę naszym domem, w którym czujemy się szczęśliwi i do którego chcemy zaprosić innych.

 

 

 

Autor: o. Sylwester Cabała CSsR – Wykładowca teologii duchowości w WSD Redemptorystów w Tuchowie oraz Radny Zwyczajny Zarządu Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Warszawa

 

 

 

źródło:

 

Poprawiony: sobota, 08 listopada 2014 13:20