Wtorek Trzeciego Tygodnia Adwentu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 16 grudnia 2014 08:44

Nie oglądajmy się wokół siebie, by dojrzeć, kto mówi Bogu tak, a kto nie. Wglądnijmy w siebie, a tam usłyszymy częste tak i częste nie, co zresztą widać w naszym życiu.

 

Są powiedziane Bogu nasze tak, które przynoszą piękne owoce w naszym życiu, ale są i takie, które pozostały niespełnionym zobowiązaniem, pozostały „na papierze”.

 

Są nie, które nie muszą zakończyć się tragicznie, bo gdy się opamiętamy, znajdziemy zawsze otwarte ramiona Ojca.

 

 

 

Wtorek Trzeciego Tygodnia Adwentu

 

 

16 grudnia 2014 roku

 

 

Idź pracować w winnicy…

 

 

„Dziecko, idź i pracuj dziś w winnicy – Idę Panie” – ale nie poszedł. Dlaczego syn nie powiedział: idę tato, albo idę ojcze? Chyba tu trzeba szukać przyczyny, dlaczego nie poszedł. Obraz Ojca uległ deformacji – tam, gdzie był kochający ojciec, syn widział wymagającego pana. Panu się przytakuje – i robi się swoje. Pana się słucha, ale nie kocha. Syn z duszą niewolnika – a tragedią niewolnika jest to, że nie wierzy, by mógł być kochany. Drugi syn też usłyszał polecenie ojca: „Dziecko idź i pracuj dziś w winnicy. Syn odpowiada: «Nie pójdę»”. Syn otwarcie buntuje się nie przeciw panu, ale przeciw ojcu. Kategoria buntu większa, ale szansa opamiętania się duża, bo ten, przeciw któremu się buntuje, to wciąż ojciec.

 

 

Nie oglądajmy się wokół siebie, by dojrzeć, kto mówi Bogu tak, a kto nie. Wglądnijmy w siebie, a tam usłyszymy częste tak i częste nie, co zresztą widać w naszym życiu. Są powiedziane Bogu nasze tak, które przynoszą piękne owoce w naszym życiu, ale są i takie, które pozostały niespełnionym zobowiązaniem, pozostały „na papierze”. Są nie, które nie muszą zakończyć się tragicznie, bo gdy się opamiętamy, znajdziemy zawsze otwarte ramiona Ojca.

 

 

Dodatkową trudnością jest to, że najczęściej nasze tak lub nie wypowiadamy nie bezpośrednio do Boga, ale do człowieka, a Bóg odnosi to do Siebie: „Coście uczynili jednemu z braci moich, mnieście uczynili” (Mt 25, 40). Jak tu się nie buntować, gdy każą mi w tym wrednym typie widzieć brata, a w tej gminnej plotkarce – siostrę. Cóż – taka jest rzeczywistość: tylko Jezus mówił do Boga Ojcze mój – nam kazał mówić Ojcze nasz.

 

 

Autor: o. Stanisław Mróz CSsR – Emeryt (Bazylika Mniejsza i Sanktuarium Matki Bożej „Strażniczki Wiary”) – Bardo Śląskie

 


źródło: