Wojna i pokój PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
czwartek, 01 stycznia 2015 16:27

Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki, Maryi-

 

CZYTANIA: Lb 6,22-27; Ps 67,2-3.5.8; Ga 4,4-7; Hbr 1,1-2; Łk 2,16-21

 

W proroctwie Izajasza zapowiadany mesjasz – zbawiciel określony jest mianem księcia pokoju: "Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju." (Iz 9,5)

 

I wypełnia się to proroctwo w narodzinach Jezusa: "Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania." (Łk 2,14) Książę pokoju chce dać ziemi pokój.

 

Gdy Jezus rozpoczyna swoje nauczanie błogosławi czyniących pokój: "Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi." (Mt 5,9) Potem naucza: "Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka." (J 14,27)

 

W dzisiejszym pierwszym czytaniu mamy naukę błogosławienia. Błogosławi się innym życząc im pokoju: "Niech [Pan] zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem." (Lb 6,26)

 

To wszystko sprawia, że widzimy w pokoju coś niezwykle ważnego i dobrego. I rzeczywiście tak jest – niech pieczęcią tego wywodu będzie pozdrowienie Zmartwychwstałego: "Wieczorem (…) pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam!" (J 20,19)

 

Z tych zapewne racji papież Paweł VI ustanowił Światowy Dzień Pokoju. W liście na pierwszy taki dzień (01.01.1968) pisał: "Zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli z wezwaniem, aby dzień 1 stycznia 1968 r. był obchodzony na całym świecie jako >Dzień Pokoju<. Pragnęlibyśmy też, by obchody te ponawiano każdego roku, tak aby pierwszy dzień w kalendarzu, który odmierza rytm ludzkiego życia w czasie, stał się jak gdyby zapowiedzią i obietnicą tego, iż w przyszłych dziejach ludzkości będzie panował pokój.

 

To wszystko piękne i prawdziwe, ale zbyt powierzchowne jeśli nie spojrzymy na to głębiej.

 

Gdy czytamy dokładnie ewangelię znajdziemy tam bowiem i taki fragment: "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz." (Mt 10,34)

 

A to samo jeszcze ostrzej brzmi w innej ewangelii: "Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej. (Łk 12,51-53)

 

Ewangelia stwierdza także, że świat, w którym żyjemy daleki jest od pokoju: "Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was." (Mt 5,11)

 

I w innym miejscu: "Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. (…) Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. (Mt 10,17-18.21-22)

 

Pokój jest wielką wartością i zapowiedzią pokoju, który będzie w niebie – nowe niebo i nowa ziemia pełna będzie pokoju. Dobre są zatem dążenia do pokoju i praca nad pokojem.

 

Nie ma jednak czegoś takiego jak pokój za wszelką cenę. Pokój jest ważny, ale nie najważniejszy. Są sytuacje, gdy pokój jest zdradą i sprzeniewierzeniem się większym wartościom.

 

Gdy ktoś wygaduje wierutne kłamstwa na czyjś temat a my milczymy, "żeby się nie kłócić". To nie jesteśmy miłośnikami pokoju, ale kolaborantami zła.

 

Gdy sąsiad maltretuje żonę czy swoje dzieci a my "nie wtrącamy się", bo cenimy święty spokój – to źle robimy i ten pokój nic nie ma wspólnego z prawdziwym pokojem.

 

Gdy w jakim kraju ludzie nawzajem się mordują a świat czeka z interwencją, bo akurat nie w tym kraju ropy naftowej to jest to zgniły pokój, za który kiedyś zapłacimy.

 

Nie ma czegoś takiego jak pokój za wszelką cenę. Są sytuacje, gdy pokój jest zdradą i zaprzaństwem, i tchórzostwem.

 

Nieprzypadkowo na naszych obrazkach kolędowych św. Michał Archanioł ma miecz. Nieprzypadkowo depcze diabła. Nieprzypadkowo trzyma go na łańcuchu.

 

Z diabłem się nie dyskutuje – pitu, pitu. Z diabłem nie siada się do kolacji. Z diabłem nie chodzi się na spacer, by obejrzeć zachód słońca.

 

Z diabłem się nie dyskutuje.

 

Ze złem się nie dyskutuje.

 

Z grzechem się nie dyskutuje.

 

Tam gdzie jest zło, grzech i diabeł, tam ma być wojna i konfrontacja. Tam nie ma miejsca dla tolerancji, kompromisu, współistnienia.

 

Tam gdzie jest grzech i diabeł tam ma być wojna na śmierć i życie.

 

Jest taki rodzaj pokoju, który nastaje dopiero, po pokonaniu wroga. Jest taki rodzaj pokoju, który staje się dopiero po pokonaniu grzechu i diabła: "Wreszcie nastąpi koniec, gdy [Jezus] przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy." (1Kor 15,24-25)

 

Dążmy do pokoju. Niech jednak będzie to prawdziwy pokój, który płynie z pokonania zła i grzechu. Najpierw w sobie a potem wokół siebie.

 

Dążmy do pokoju, ale niech nie będzie to kompromis w imię świętego spokoju.

 

Droga do pokoju prowadzi przez duchową walkę i zwycięstwo. Powołani jesteśmy do wojny i zwyciężania.

 

Brzmi to może nieco patetycznie, dlatego warto to urealnić i ukonkretnić.

 

Niech każdy sobie coś wybierze.

 

Zacznij walkę o panowanie nad swoim językiem. I zwyciężaj przestając źle gadać o bliźnich.

 

Zacznij walkę ze swoim lenistwem. I zwyciężaj przestając narzekać i biorąc się do roboty.

 

Zacznij walkę o swoją rodzinę. I zwyciężaj troszcząc się o męża – żonę, o dzieci, o dobre relacje wśród najbliższych.

 

Zacznij walkę o właściwy porządek społeczny. I zwyciężaj piętnując korupcję, układy i nepotyzm.

 

Zacznij walkę z grzechem. I zwyciężaj odchodząc od zwyczaju przyjmowania Komunii Świętej tylko w święta. Spowiadaj się ilekroć upadniesz i przyjmuj Komunie cały rok.

 

Zwyciężaj każdego dnia sięgając po Słowo Boże, które w Biblii nazywane jest mieczem Ducha (por. Ef 6,17). Tym orężem walczysz i zwyciężasz.

 

Walcz i zwyciężaj.

 

Najpierw wojna. Potem pokój.

 

 

Winnica 1 stycznia 2014 roku

 

AUTOR: ks. Zbigniew Paweł Maciejewski

 

ŹRÓDŁO: http://zpm.natan.pl