EGZORCYZM W SYNAGODZE PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
niedziela, 01 lutego 2015 12:23

IV Niedziela zwykła Rok B

 

CZYTANIA: Pwt 18, 15-20; Ps 95 (94), 1-2. 6-7ab. 7c-9; 1 Kor 7, 32-35; Mk 1, 21-28

 

 

Jeden z egzorcystów mówi:

 

"Popkultura zrobiła z demona maskotkę i dlatego jest w jakimś sensie manipulowana przez Złego. On w takiej postaci bardzo dobrze się czuje, jako ktoś, kogo albo nie ma, albo jeśli już jest, to prawie jak przytulanka. Czuje się w tym dobrze, bo wtedy może swobodnie penetrować umysł i serce człowieka."

 

A to kilka nagłówków gazet z ostatnich miesięcy: „Polską młodzież fascynuje śmierć”, „Śmierć w modzie, rozwiązuje wszystkie problemy”, „W 2005 roku sześciokrotnie wzrosła liczba samobójców w wieku szkolnym”, „Samobójstwa przestały być domeną dorosłych”, „Kilkoro dzieci z jednej klasy popełniło samobójstwo”, „W ostatnich latach liczba samobójstw wśród dzieci i młodzieży wzrosła dziesięciokrotnie”.

Narasta również problem zniewoleń i opętań i to w krajach, które od wieków uchodzą za katolickie. O zgrozo, pojawiła się nawet moda na cyrografy. Nie ma znaczenia, czy pakt z diabłem jest na papierze podpisanym krwią, na ciele w formie tatuażu, w telefonie komórkowym czy laptopie. Może być też w formie maila, SMS-a lub gry komputerowej. A nawet wystarczy myśl i pojedynczy akt woli, w którym człowiek zwraca się do szatana, by pomógł mu zrealizować jego plany, np. zdobyć władzę albo człowieka, sięgnąć po sławę albo pieniądze, poznać wiedzę tajemną, cudze myśli lub sterować cudzą świadomością.

 

Opętanie jest zniewoleniem wewnętrznym i najgłębszą formą diabelskiej ingerencji. Według nauki ojców Kościoła dusza nie może zostać „opętana” ani pozbawiona wolności, ale jej władza nad ciałem może być poważnie ograniczona lub zupełnie odjęta przez ducha, który opętuje człowieka. Szatan rozporządza wtedy ludzkim ciałem jak własnym. Może w nim przebywać ukryty i ujawniać się tylko w specyficznych sytuacjach, kiedy chce, np. gdy zamierza wypowiedzieć bluźnierstwo lub kiedy musi, np. na wezwanie egzorcysty. W czasie takiego ujawnienia osoba opętana nie ma władzy nad swoim ciałem. Zły duch traktuje je jak swoiste medium, przez które się wyraża.

 

Zniewolenie zaś oznacza utratę przez człowieka kontroli nad jakąś sferą np. afektami, zmysłami czy seksualnością. Stąd pojawiają się np. obsesje, ślepe zauroczenie czy nałogi. W teologii rozróżnia się zawinione i niezawinione przyczyny opętań i zniewoleń. Zawinione jest to, co wynika z aktów naszej woli np. cyrograf, świętokradztwo, odwołanie się do magii czy sięganie do wróżbiarstwa. Do niezawinionych Kościół zalicza: wypowiedziane lub choćby pomyślane przekleństwo, czary, a także opętanie dopuszczone przez Boga służące ekspiacji. Znam osobę, która została przeklęta przez rodzoną matkę. Kobieta nigdy nie zaakceptowała tej ciąży, zrobiła wiele, by ją usunąć, a gdy się nie udało, przeklęła dziecko w swoim łonie. Uwolnienie przyszło na drodze wielokrotnych modlitw o uzdrowienie międzypokoleniowe. Szczególnymi objawami opętania jest: awersja lub wręcz nienawiść wobec Boga, wypowiadanie bluźnierstw, przekleństw i złorzeczeń, wrogość do poświęconych osób, miejsc i przedmiotów, zmiana wyglądu, głosu i zachowań osoby opętanej oraz występowanie nienaturalnych zjawisk.

 

Człowiek o własnych siłach może się uzależnić, zniewolić, bezkrytycznie poddać władzy demona, ale nie jest w stanie o własnych siłach wyzwolić się. Potrzebna jest interwencja Boga, który ma moc stąpać po całej potędze swego przeciwnika. W omawianej Ewangelii widzimy synagogę pełną modlących się ludzi. Między nimi ukrywa się człowiek opętany. Początkowo milczy, ale potem zmienia strategię i chcąc pokrzyżować Jezusowi plany, ujawnia Jego tożsamość. W ten sposób pragnie narzucić swoje warunki i przejąć inicjatywę. Jest bezczelny i zuchwały, bo myśli, że mu się uda. Jezus po raz pierwszy pokaże swoją władzę, ale musimy pamiętać, że Chrystus nie był jedynym, działającym wtedy w Palestynie, egzorcystą, o czym świadczą liczne fragmenty Ewangelii:

 

 

"Lecz jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami” (Łk 11,19); „Wtedy Jan rzekł do Niego: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami."

(Mk 9,38)

 

Jezus egzorcyzmował, ale w przeciwieństwie do innych, nie egzaltował się tym. Nie szukał w tym reklamy dla siebie. Miał pełną świadomość, że toczy walkę w człowieku i o człowieka. To nie są żarty. Jeśli ktoś ma świadomość, z kim walczy i o kogo, nie robi z tego widowiska. To wymaga prawdziwej pokory i poświęcenia, ale nie jest to spektakl, który można sobie z boku oglądać i dowolnie komentować.

 

Święty Marek mówi, że zgromadzeni w synagodze „zdumiewali się” nauką Jezusa. W oryginale jest to powiedziane o wiele mocniej: byli „wstrząśnięci”, „oszołomieni”, „zszokowani”, zwłaszcza że Jezus nie „terminował” u żadnego rabina, nie należał do żadnej szkoły rabinackiej i nikt nie wydał Mu certyfikatu prawowierności. Za Jego nauczaniem nie stał żaden autorytet ziemskiego nauczyciela, co w judaizmie był i do dzisiaj jest sprawą kluczową. Fakt, że Jezus nigdy nie był niczyim uczniem, sprawiał, iż kwestionowano Jego wiarygodność. Sądzono, że kto znikąd przychodzi, donikąd prowadzi! Pytali Go więc: „Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał władzę, aby to czynić?” (por. Mk 11,23; Mt 21,23). Prawdziwy paradoks polega na tym, że Jezus im bardziej się objawiał, tym stawał się coraz większą, coraz mniej poznawalną tajemnicą dla uczonych w Piśmie i faryzeuszy.

Chrystus rozkazując duchowi nieczystemu mówi: „Milcz i wyjdź z niego!” Oba polecenia są dla szatana trudne. Straszliwą karą dla kłamcy musi być nakaz milczenia. Podobnie straszną rzeczą jest dla despoty stracić władzę. Ale tego właśnie żąda Jezus, nie godząc się na jakąkolwiek połowiczność. Wszystko działo się na oczach zszokowanych ludzi, którzy pierwszy raz byli świadkami, jak ojciec kłamstwa przegrywa z Prawdą, książę ciemności przegrywa z Światłością świata. Z tego powodu to było dla nich niezapomniane nabożeństwo w synagodze. Pierwszy raz ujrzeli, jaką rzeczywistą moc ma Słowo Boże. Pierwszy raz widzieli, że demon, który normalnie szydzi z ludzkich modlitw, nie może zlekceważyć władzy samego Boga.

 

W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: Przyjście Królestwa Bożego jest porażką królestwa Szatana: „Jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was Królestwo Boże” (Mt 12, 28). Egzorcyzmy Jezusa wyzwalają ludzi spod władzy złych duchów. Uprzedzają one wielkie zwycięstwo Jezusa nad „władcą tego świata” (J 12, 31). Królestwo Boże będzie ostatecznie utwierdzone przez krzyż Chrystusa: Regnavit a ligno Deus – „Bóg zakrólował z krzyża” (KKK 550).

 

 

AUTOR: Ks. Ryszard K. Winiarski

 

 

ŹRÓDŁO: http://www.nepomucen-dorohusk.pl