Moc Boga nie jest iluzją! PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
niedziela, 01 lutego 2015 12:45

IV Niedziela Zwykła, Rok B

 

"Przyszli do Kafarnaum. Zaraz w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego! Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej."

(Marek 1,21-28)

 

Synagoga jest miejscem zrodzonym z doświadczenia smutku wygnania oraz pociechy, którą przynoszą Pisma: „W moim ucisku to pociechą dla mnie, że Twoja mowa obdarza mnie życiem.”; „Pociechę bowiem swoją mamy w księgach świętych, które są w naszych rękach.” Ale Jezus przekracza znane schematy nauczania i wyjaśniania Pism. On nie odsyła do nadziei przyszłego uwolnienia: „Eliasz przyjdzie najpierw i naprawi wszystko.”; „Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Jego nauczanie ukazuje moc Boga, który działa dziś. On ogłasza zbawienie, które dokonuje się aktualnie. Czas oczekiwania zakończył się, nadszedł czas łaski i zbawienia. A znakiem tego są uzdrowienia i egzorcyzmy, które mają nowy, mesjański charakter. One mają ukazywać osobę Zbawiciela, który przychodzi do zniszczonego niewolą grzechu człowieka, aby darować mu wolność, której nigdy przedtem nie mógł doświadczyć.

 

Nauczanie Jezusa bulwersuje, bowiem nie ma w nim hipotezy, ale jest pewność działania Boga. Jezus nie skrywa się za opiniami innych, uznanych autorytetów. On sam jest najwyższym autorytetem. On swoją Osobą potwierdza prawdziwość każdego wypowiadanego słowa. A autentyzmu miłości Boga dowiedzie na Krzyżu. Egzorcyzmy i uzdrowienia są znakami, że Jego nauka nie jest teorią lub kolejną ludzką spekulacją na temat Boga, a Jezus przychodzi, aby zdemaskować działania złego ducha, „aby uwolnić tych wszystkich, którzy całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli.” I kiedy ludzie stawiają sobie pytanie, co to za nowa nauka, to w tym samym czasie demony drżą przed Jego mocą. To jest także fundamentalna różnica między teologicznym „wymądrzaniem się”, a autentycznym głoszeniem kerygmatu, prawdziwym ukazywaniem mocy Boga, która działa tam, gdzie Dobra Nowina jest głoszona.

 

Zdumiewające jest zdumienie świadków Jezusowego egzorcyzmu. Oni wierzyli, że Bóg mówił do Mojżesza, byli posłuszni nakazom Prawa, przychodzili do synagogi, aby odczytywać Pisma i wspominać wielkie dzieła Boga, ale dalecy byli od wiary, że Bóg działa tu i teraz. Że On nie jest Bogiem odległym, ale prawdziwym Emmanuelem, Bogiem z nami. Wiara obecnych w synagodze raczej przypomina tradycję, zwyczaj, szanowany porządek, potrzebę poczucia bezpieczeństwa, socjologiczne zabezpieczenie życia wspólnotowego, porządku społecznego i własnej tożsamości. Ale brak jej podstawowego wymiaru spotkana z Bogiem kochającym i działającym, Bogiem, który bierze inicjatywę w swe ręce i nie czaka, aż Go człowiek odnajdzie, lecz przychodzi do niego w jego utrapieniu. Dziwna jest wiara synagogi, w której demon siedział cicho i słuchał Pism. Więc nie o magię czytania świętych tekstów chodzi, ale o przekonanie, że one spełniają się także dziś.

 

Benedykt XVI może nam pomóc w rozumieniu diabelskiej obecności. Na początku Papież cytuje Schlier’a: „Wrogiem nie jest ten czy tamten, nie jestem nim też ja sam, nie są ciało ani krew (...). Konflikt sięga tu głębiej. Jest to walka z niezliczoną ilością atakujących nas niestrudzenie przeciwników, których natury nie da się łatwo ogarnąć, którzy nie mają własnego imienia, lecz tylko zbiorowe określenia; którzy górują nad człowiekiem (…), ich pozycję stanowi «atmosfera» egzystencji, którą sami na swój sposób roztaczają wokół siebie; wszyscy oni są wreszcie pełni radykalnej, śmiertelnej złości.” Papież kontynuuje: „Któż by nie zauważył, że w tych słowach opisany jest także nasz świat, w którym chrześcijanin wyczuwa zagrożenia anonimowej atmosfery, czegoś „wiszącego w powietrzu”, co sprawia, że jego wiara wydaje mu się śmieszna i bezsensowna? Któż by nie zauważył owego zatrutego klimatu całego świata, który zagraża ludzkiej godności, a nawet samemu istnieniu człowieka? Pojedynczy człowiek, ba, nawet całe ludzkie społeczności zdają się wydane na pastwę owych potęg, bez żadnej nadziei uwolnienia się. Chrześcijanin wie, że nawet on nie potrafi własnymi siłami oddalić tego zagrożenia.”

 

Aby demon się ujawnił potrzebne było nauczanie z mocą, nauczanie zadziwiające, bulwersujące, skandalizujące. Tak jak zgorszeni byli faryzeusze: „Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu.” Faryzejski obraz Wszechmocnego to nie tylko Bóg-Prawnik, Bóg-Temida, Bóg-Nagroda-Dla-Grzecznych, ale to także Bóg odległy i obojętny wobec losu człowiek, to Bóg, któremu trzeba powiedzieć, co ma czynić i zapłacić za to ciężkim wysiłkiem przestrzegania Prawa. Dlatego Jezus ogłaszający moc Boga, który zbawia, jest zagrożeniem dla demona. Dopóki wiara była sprowadzana do wysiłków człowieka demon siedział cicho, nic mu nie groziło. Ale kiedy Jezus ogłasza moc Boga, który przychodzi zbawić grzesznika, demon przerażony krzyczy, zaczyna przegrywać.

 

Jezusowe zwycięstwo w synagodze w Kafarnaum jest nie tylko wydarzeniem historycznym, pobożną przeszłością. To Słowo dla każdego z nas. To pytanie o naszą wiarę w moc Boga nad losami świata i nad naszym życiem. Ogłaszanie mocy Boga, Dobrej Nowiny o śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, i o Duchu, którego On posyła tym, którzy uwierzyli, staje się narzędziem demaskowania dzieł Złego. Kerygmat odsłania zagrożenie, wrogą Bogu, a tym samym człowiekowi, atmosferę tego świata i go egzorcyzmuje. Także dziś Jezus przychodzi do nas ze swoją mocą. „Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła.” A wiara w moc Boga działającego sprawia, że Apokalipsa, Księga Kościoła, spełnia się już dziś: „A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok.”

 

 

AUTOR: Ks. Maciej Warowny, Francja

 

 

ŹRÓDŁO: