Ten lud sercem swym daleko jest ode Mnie PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
wtorek, 10 lutego 2015 11:42

Św. Scholastyki

 

 

U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nieumytymi rękami. Faryzeusze bowiem i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych. Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: "Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?" Odpowiedział im: "Słusznie prorok Izajasz powiedział o was obłudnikach, jak jest napisane: «Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad, podanych przez ludzi». Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie". I mówił do nich: "Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: «Czcij ojca swego i matkę swoją» oraz: «Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmiercią zginie». A wy mówicie: «Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem złożonym w ofierze jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie», to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki: I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie".

(Marek 7,1-13)

 

Na Jezusa zwracają uwagę faryzeusze i uczeni w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. Wydaje się, że są to ci sami, którzy wydadzą na niego wyrok, oddając w ręce pogan. Jezus jest przedstawiany jako ten, który kocha nieczystych. Ponieważ kocha nieczystych, skończy wśród nieczystych. Spożywanie chleba było u Żydów rytem. To, co Żydzi brali do ust musiało być przygotowane zgodnie z wymogami Prawa. Uczniowie Jezusa nie zachowywali się tak, jak uczniowie faryzeuszów i uczonych w Piśmie, dlatego Jezus spotykał się z krytyką, że nie potrafi nauczać.

 

Powstawały przepisy, które miały chronić Torę. Było ich tak wiele, że pobożni Żydzi w większym stopniu koncentrowali się na przepisach chroniących Torę, niż na przepisach Tory. Stąd, przy niemożności, po ludzku rzecz biorąc, zachowania setek przepisów, popadali oni w niszczące poczucie winy, a tym samym w labirynt bez wyjścia. Tracili oni kontakt z samą Torą, gdyż koncentrowano ich uwagę na przepisach chroniących Torę. Jezus temu właśnie się przeciwstawiał i za to był prześladowany przez Żydów.

 

Przepisy chroniące Torę w większym stopniu przeszkadzały niż pomagały w zachowaniu Prawa Bożego. Jezus mówi o „tradycji ludzkiej” która stała się dla Żydów ważniejsza od Bożego Prawa. Słowo Boga zostało otoczone przez słowa ludzkie, które miały chronić Torę. Doszło do tego, że w wielu sytuacjach tradycja, czyli prawa ustanowione przez ludzi dla ochrony Tory, stały się ważniejsze niż sama Tora: „I znosicie słowo Boże ze względu na waszą tradycję, którą sobie przekazaliście” (Mk 7,13). Słowo Boże jest nad wszystkimi słowami ludzkimi.

 

„Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad, podanych przez ludzi”. Wszystkie interpretacje na nic się nie przydadzą, ponieważ tym, co się liczy, jest serce. Ważne jest serce, zgranie serca ludzkiego z sercem Boga. Człowiek widzi jedynie to, co na zewnątrz, a Bóg widzi wnętrze człowieka.

 

Wszyscy nosimy w sobie pokusę bycia doskonałymi, aby uciec od prawdziwej rzeczywistości. Pokusa mówi nam, że na pierwszym miejscu powinniśmy wejść w relację z Bogiem, a dopiero później, jeśli nam czas pozwoli, możemy martwić się o innych. Nie oszukujmy się, że kochamy Boga, którego nie widzimy, jeśli nie kochamy bliźniego, którego widzimy.

 

 

AUTOR: ks. Józef Pierzchalski SAC

 

 

ŹRÓDŁO: