VI Niedziela Wielkiego Postu – Niedziela Palmowa – Niedziela Męki Pańskiej PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 29 marca 2015 13:21

Warto dzisiaj zastanowić się nad samym sobą! Ileż to razy we własnym postępowaniu odtwarzałem to, co dokonywali ludzie z Jerozolimy w Niedzielę Palmową i w Wielki Piątek?


Dzisiaj potrzeba nam uznać Jezusa za Króla naszego życia! Ale uznać Go za króla i Pana swojego życia, to być gotowym na poniżenie, wzgardę, a nawet na odrzucenie!


Uznać Jezusa za Króla, to znaczy widzieć cel i sens własnego życia w krzyżu i cierpieniu!

 

 

 

„Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie”

 

 

Dzisiejszym dniem rozpoczynamy ostatni tydzień Wielkiego Postu, zwany również Wielkim lub Świętym Tygodniem. Dzisiejsze dwie Ewangelie odczytywane w czasie liturgii ukazują nam dwie, krańcowo różne sytuacje z życia Jezusa: tryumfu Niedzieli Palmowej oraz męki, śmierci i zagłady Wielkiego Piątku. Uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy na kilka dni przed Jego bolesną męką i śmiercią, to ukazanie nam woli zbawienia całego świata.

 

 

Jezus wjeżdżający do Jerozolimy, to prawdziwy Król, chociaż nie ma żadnych oznak władzy ziemskiego króla. Jednak – mimo ich braku – tłumy zgromadzone w tym mieście na świętowanie paschy widzą w Nim Króla i wołają: „Błogosławiony, ten, który przychodzi w imię Pańskie. Błogosławione Królestwo ojca naszego Dawida, które przychodzi” (Mk 11, 9). Jednak radość i entuzjazm Niedzieli Palmowej za kilka zaledwie dni zmienią się w dramat i tragedię tych samych, którzy w Wielki Piątek na placu przed pałacem Piłata wołali: „Ukrzyżuj, ukrzyżuj go” (Mk 15, 14).

 

 

Dla Jezusa nie był to ani dramat, ani tragedia, gdyż On szedł wypełnić wolę Ojca – zbawić świat. W ten sposób spełniały się wszystkie proroctwa mesjańskie Starego Testamentu.

 


Wydarzenia te świadczą jednak o tym, jak zmiennym i niestałym potrafi być tłum – a w nim każdy poszczególny człowiek.

 

 

Warto dzisiaj zastanowić się nad samym sobą! Ileż to razy we własnym postępowaniu odtwarzałem to, co dokonywali ludzie z Jerozolimy w Niedzielę Palmową i w Wielki Piątek?

 


Dzisiaj potrzeba nam uznać Jezusa za Króla naszego życia! Ale uznać Go za króla i Pana swojego życia, znaczy być gotowym razem z Nim na poniżenie, wzgardę, a nawet na odrzucenie!

 


Uznać Jezusa za Króla, to znaczy widzieć cel i sens własnego życia w krzyżu i cierpieniu!



Św. Paweł w Liście do Galatów pisze: „Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata” (Ga 6, 14). Dlatego trzeba stanąć po stronie Jezusa i zawsze przy Nim trwać! Nie tylko w chwale góry Tabor, ale również w poniżeniu góry Golgoty, na której dopiero Jezus w pełni zakrólował, jako Zbawiciel wszystkich, którzy z Jego zbawienia zechcą skorzystać. Amen.

 

 

 

Autor: o. Jan Rzepiela CSsR senior – Wykładowca, misjonarz i duszpasterz, obecnie emeryt – Tuchów

 


źródło: