Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała – Święto PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 29 września 2015 04:13

Kochamy chwalić się i opowiadać o zmianach, które się dokonują w naszym otoczeniu – o zakupach, remontach, usprawnieniach.

 

Jeszcze większą radość – choć nie zawsze wypowiedzianą – przynoszą przemiany dokonujące się w naszym życiu, sercu i umyśle – opowiedzenie się za dobrem, nawrócenie, wejście na drogę miłości, która prawdziwie szuka dobra drugiej osoby.

 

 

Zamiany, które cieszą

 

„Spójrz, tu posadziliśmy te piękne świerki, a tu te kwiaty, które tak lubiła nasza babcia! Czyż nie są wspaniałe?” „Tak, będziecie mieli cudowny ogród!” – kochamy chwalić się i opowiadać o zmianach, które się dokonują w naszym otoczeniu – o zakupach, remontach, usprawnieniach.

 

Jeszcze większą radość – choć nie zawsze wypowiedzianą – przynoszą przemiany dokonujące się w naszym życiu, sercu i umyśle – opowiedzenie się za dobrem, nawrócenie, wejście na drogę miłości, która prawdziwie szuka dobra drugiej osoby.

 

Radykalna Boża przemiana

 

Ewangelia czytana w święto Świętych Archaniołów nie opowiada w rzeczy samej o aniołach – choć o nich wspomina – ale o radykalnej przemianie, której dokonał dla nas Bóg.

 

Jezus powołuje nowego ucznia – to Natanael, znany nam bardziej, jako św. Bartłomiej Apostoł, człowiek o najprawdopobniej kapłańskim, lewickim pochodzeniu. Jest, więc związany ze Starym Przymierzem, a dodatkowo potwierdzone to zostaje przez dostrzeżenie go przez Mistrza pod drzewem figowym. Tam właśnie bardzo często studiowano Torę (Prawo), korzystając z rzucanego przez roślinę obfitego cienia.

 

 

Ten fragment Ewangelii św. Jana mówi, że wraz z przyjściem Jezusa nadchodzi także czas Nowego Przymierza i szukania sobie przez Boga świadków i głosicieli tej wielkiej przemiany. Jezus z Nazaretu, który początkowo nie jest zbytnio poważany przez pochodzącego z elity Natanaela, jest prawdziwym Mesjaszem, który wyzwoli ludzi, przelewając swoją Krew – Krew Baranka Bożego. On jest Rabbim – Nauczycielem i Królem Izraela, ale nie takim, jakiego przyjścia oczekiwał Natanael. Bóg się objawi (otwarte niebiosa), a aniołowie obwieszczą prawdziwego Syna Bożego – Syna Człowieczego. Do tego zostali stworzeni, powołani i posłani – służyć Chrystusowi Panu i Nowemu Przymierzu.

 

Aniołowie sługami tej Bożej zmiany

 

Czcimy dziś świętych archaniołów, wzywamy ich także w najróżniejszych potrzebach – w walce z mocami ciemności, jako orędowników dobrych wiadomości, wspomożycieli w chorobach. Ich posłannictwo bierze się jednak zawsze z tej wielkiej przemiany, której dokonał dla nas Bóg – wypełniania do końca przykazania miłości, gdy umarł i zmartwychwstał dla naszego zbawienia. Tej Dobrej Nowinie służą i pomagają nam w jej przyjęciu. I z tego powodu wspominamy ich dziś w tej liturgii Nowego Przymierza, a nie, dlatego, że to czcigodny „zabytek i intuicja” Starego Testamentu.

 

Opowiada młody mężczyzna:

 

Moje życie od kilkunastu lat było jednym wielkim bagnem – nurzaniem się w grzechu, niewierze. Pogrążyłem się w okultyzmie i związałem z grupami praktykującymi magię i bałwochwalstwo. Zagrożona została moja rodzina i małżeństwo, byłem agresywny wobec otoczenia oraz samego siebie, myślałem również coraz częściej o samobójstwie. Pomogła mi modlitwa mojej rodzonej siostry, siostry zakonnej, która polecała mnie Bogu przez wstawiennictwo św. Michała Archanioła. Dokonała się w moim życiu wielka przemiana – wierzę w Boga, ufam Mu. Podjąłem wysiłek codziennej modlitwy, św. Michał uratował moje małżeństwo, spodziewamy się nawet wkrótce kolejnego dziecka. Bóg zwyciężył we mnie i przemienił, dając swojego posłańca i dobrych ludzi!

 

Moja przemiana razem z aniołami

 

Jakich zmian wymaga najpilniej moje życie? Nasadzenia nowych roślin w ogrodzie, odmalowania płotu czy może jednak nawrócenia? Przejście ze Starego Testamentu, tj. zadowalania się tym, co obowiązkowe, i uważanie się za dobrego katolika jest konieczne, by stać się uczniem, apostołem Jezusa – tak stało się także w życiu Natanaela, czyli św. Bartłomieja. Nie wystarczy chwalić się duchowymi osiągnięciami – bez Boga są krótkotrwałe – lub rozdrapywać swe rany i użalać się nad sobą, że nie dam rady być innym człowiekiem. Zbliża się Syn Człowieczy ze swymi aniołami, niebiosa są otwarte dla mnie, a Bóg przychodzi, by mnie całkowicie przemienić. Posyła ich, by mnie prowadzili na drodze mej przemiany i nawrócenia, stawania się człowiekiem Nowego Testamentu.

 

 

 

Autor: o. Mariusz Mazurkiewicz CSsR – Tirocinium Pastoralne Prowincji Warszawskiej Redemptorystów (wewnętrzne studium Zgromadzenia przygotowujące do prowadzenia Rekolekcji Parafialnych i Misji Ludowych) – Lublin


źródło: