Apokalipsa w teraźniejszości PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
niedziela, 15 listopada 2015 00:18

XXXIII Niedziela zwykła, Rok B

 

CZYTANIA: Dn 12, 1-3 ; Ps 16 (15), 5 i 8. 9-10. 11; Hbr 10, 11-14. 18; Mk 13, 24-32

 

Pełnia czasu, rozpoczęta wcieleniem i Paschą Jezusa, dobiegnie kiedyś końca. Paruzja wprowadzi nas w fazę finalną historii, jak pisze o tym Piotr Apostoł: „Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej znalezione spłoną.” Ale czy możemy mieć większą nadzieję na dotrwanie do tego momentu, niż ci wszyscy, którzy pomarli przed nami? Takie pytanie niepokoiło już chrześcijan pierwszego wieku. Paweł pisał do Tesaloniczan: „Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem.” Dla Apostoła Narodów są to słowa pocieszenia i nadziei, a jego świadectwo jest jednoznaczne: „Pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze.” Ale czy ja tak samo myślę i czuję, jak on?

 

 

 

Nadejścia końca czasów nie jesteśmy w stanie przewidzieć i dlatego nie możemy mieć pewności, że spełni się za naszego ziemskiego życia.  Jednak nie musimy go oczekiwać, aby oglądać chwałę Jezusa. Aby już dziś przeżyć z radością i nadzieją triumfu Chrystusa wystarczy wiara. W obliczu tego, Kim jest Chrystus, co On dla nas uczynił, jak przeogromna jest Jego miłość do nas, blask słońca już dziś może się dla nas stać ciemnością, a gwiazdy współczesnych nieboskłonów medialnych będą spadać i rozsypywać się w proch. Nasze idolatrie doczesności, bezpieczeństwa, dobrobytu, wzrostu ekonomicznego, nieustannej rozrywki, zabawy i przyjemności przestaną mieć jakikolwiek blask, staną się ciemnością i spalą się na popiół. I wcale nie myślę, że przesadzam z analogią pomiędzy apokaliptyczną paruzją Chrystusa oraz doświadczeniem wiary żywej, opromieniającej życie. Nie wiem, czy dożyję apokaliptycznych czasów, ale oglądnie blasku miłości Chrystusa w obliczu ciemności i nikczemności współczesnych idolatrii zależy wyłącznie od mojego nawrócenia.

 

Zresztą potrzeba nawrócenia jest nieodłącznie wpisana w zapowiedzi nadejścia nowego świata.

 

Piotr Apostoł tak kontynuuje apokaliptyczną katechezę: „Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyspieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią.” Nawrócenie nie jest dziełem naszej inteligencji ani pobożności: „Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?  Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan.”

 

Sercem Pawłowego kerygmatu, Dobrej Nowiny w obliczu grzechu i zagłady świata, jest tajemnica Chrystusowego Krzyża. Dlatego kiedy czytamy o znaku drzewa figowego, który ma nam pomóc w rozeznaniu czasów ostatecznych, to nabieranie soków i wypuszczanie liści nie odnosi się do odsłaniania apokaliptycznych wydarzeń w aktualnym świecie, ale do obecność Misterium Krzyża w naszym życiu. Nauczając o końcu świata, w którym żyjemy, Jezus stawia nam pytanie o żywotność Krzyża w naszym życiu. Chwałę Chrystusa, Jego ostateczne nadejście, aby objawić swą moc nad wszystkimi idolatrycznymi potęgami tego świata, dostrzegamy już dziś tam, gdzie Krzyż jest drzewem życia, gdzie tajemnica daru Syna Bożego zaczyna być siłą sprawczą naszych codziennych darów, a moc śmierci krzyżowej staje się mocą naszego umierania dla grzechu, aby żyć dla Boga w Jezusie Chrystusie.

 

AUTOR: ks. Maciej Warowny, Francja

 

ŹRÓDŁO:

Poprawiony: niedziela, 15 listopada 2015 11:34