Świętej Bożej Rodzicielki Maryi – Uroczystość PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
piątek, 01 stycznia 2016 19:14

Bóg zbawia, ratuje z opresji, wyciąga z nędzy grzechu.


To się już zaczęło. Ten proces „zbawiania człowieka”, czyli wyzwalania go z mocy grzechu i śmierci, właśnie trwa. Rozpoczęło się to narodzinami.


Maryja urodziła Jezusa Chrystusa – Boga, który stał się człowiekiem dla nas. Syn Boga stał się człowiekiem, aby człowiek stał się Synem Boga (św. Augustyn).

 

Dziś w Kościele, w pierwszym dniu stycznia przypada Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki. Maryja jest Matką Boga. Przez nią spełniły się obietnice Boga, które zostały dane całej ludzkości. Przez tę prostą dziewczynę z Nazaretu na świat przyszedł Mesjasz, Chrystus, Odkupiciel Świata. Ale poświęcenie właśnie Maryi pierwszego dnia rozpoczynającego się roku kalendarzowego ma także inne znaczenie: Matka Jezusa zostaje Nam ukazana, jako pierwsza, która uczestniczyła w darach odkupieńczych Chrystusa Zbawiciela. Jest ona dzięki temu najdoskonalszym stworzeniem, od którego możemy brać przykład. A czego konkretnie przykładem jest Maryja, Matka Syna Bożego?

 

Jest ona dla nas przykładem zaufania Bogu, wierności Jego przykazań, matczynej miłości do Chrystusa, ale jest także wzorem matki, która kocha swoje dziecko, oraz wzorem pełnego oddania się woli Bożej.

 

Ona – Maryja odpowiedziała TAK na słowa archanioła Gabriela, gdy ten zwiastował Jej, że porodzi „Syna Najwyższego”, choć zapewne nie wszystko rozumiała i po ludzku nie wszystko mogła pojąć.

 

Ona – Maryjabyła oddana całkowicie Bogu i przeżywała zdumienie na widok pasterzy opowiadających o chórach anielskich, czy na mędrców ze wschodu składających dary.

 

Ona – Maryjamusiała uciekać wraz z całą rodziną przed gniewem Heroda i zmuszona była do życia na emigracji – w Egipcie.

 

Ona – Maryjaprzeżywała troskę i lęk, gdy podczas pielgrzymki do Jerozolimy Jej syn zagubił się i dopiero po trzech dniach Go odnalazła.

 

Ona – Maryjana godach weselnych w Kanie przekonała swojego syna, aby uczynił pierwszy cud.

 

Ona – Maryjatowarzyszyła Jezusowi w Jego wędrówkach apostolskich.

 

Ona – Maryjabyła świadkiem śmierci Chrystusa i to Jej Jezus z wysokości krzyża powierzył matczyną opiekę nad całym światem słowami: Niewiasto, oto syn Twój; Oto Matka Twoja (por. J 19, 25-27).

 

Ona – Maryjapo ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu pozostaje wśród apostołów w Jerozolimie i modli się wraz z nimi przepełniona wiarą i nadzieją w dniu zesłania Ducha Świętego.

 

Wreszcie OnaMaryja, jak podaje Tradycja, została wzięta do nieba wraz z ciałem i duszą.

 

Maryja, Matka Syna Bożego – Jezusa Chrystusa, jest dla nas przykładem zaufania Bogu, wierności, matczynej miłości i pełnego oddania.

 

Pierwszy dzień nowego roku to także ósmy dzień po narodzeniu Jezusa. Według prawa żydowskiego, każdy chłopiec miał być tego dnia obrzezany. O tym mówi dzisiejsza Ewangelia. Wraz z tym obrzędem małemu dziecku nadaje się imię. Maryja wraz z Józefem, swym mężem, a właściwie opiekunem – nadają dziecku imię: Jeszua, czyli po polsku Jezus, co tłumaczy się BÓG ZBAWIA.

 

Bóg zbawia, ratuje z opresji, wyciąga z nędzy grzechu. To się już zaczęło. Ten proces „zbawiania człowieka”, czyli wyzwalania go z mocy grzechu i śmierci, właśnie trwa. Rozpoczęło się to narodzinami. Maryja urodziła Jezusa Chrystusa – Boga, który stał się człowiekiem dla nas. Syn Boga stał się człowiekiem, aby człowiek stał się Synem Boga (św. Augustyn).

 

Dlatego dobrze, że tu jesteś, Drogi Bracie, Droga Siostro. Bardzo się cieszę, że dziś udało się Wam, pomimo pewnego niedospania z powodu sylwestrowej nocy, przyjść do kościoła i że możemy się tu wspólnie modlić. Wasza obecność świadczy o tym, że nie jest Wam obojętne, jak rozpocząć nowy rok, lecz że chcecie go rozpocząć razem z Bożym błogosławieństwem. Dobrze, że przyszliście tu, aby wspólnie się modlić. Być może składasz wraz z chlebem i winem, który stanie się krwią i ciałem Chrystusa to, co Cię ucieszyło w poprzednim roku i pragniesz za to podziękować. Może obok tej wdzięczności składasz jeszcze swoje nadzieje i oczekiwania wobec tych najbliższych 365 dni. Niewykluczone, że przed Tobą jakieś ważne wydarzenie, coś się w życiu zmienia: przechodzisz na emeryturę, zmieniasz pracę, wyjeżdżasz z kraju albo właśnie wróciłeś do Polski, dostajesz awans, bierzesz ślub, wybierasz studia, zdajesz maturę lub egzamin gimnazjalny. Cokolwiek się wydarzyło i cokolwiek się wydarzy, Powiem ci, że dobrze robisz, ofiarowując to Jezusowi. Jeśli się jeszcze wahasz, czy rzeczywiście warto mu zaufać, to zachęcam cię: Odwagi, nie bój się!

 

Ktoś zapyta, jak to zrobić? Jak się nie bać? Jak przezwyciężyć ten lęk? Niestety, nie mam gotowej recepty. Każdy ma inną wrażliwość, każdy jest na innym etapie drogi do szczęścia, do przeżywania pełni wiary… Jeśli chcesz, możesz po Mszy św. chwilę dłużej zostać i zapytać się samego Jezusa. Klęknij w ławce przed tabernakulum i powiedz osobiście Jezusowi, swoimi słowami, tak jak potrafisz, o tym, co przeżywasz, co czujesz, co planujesz, czego się boisz... A potem przypomnij sobie życie Maryi, jak ono wyglądało... Może warto dziś w domu, gdy wrócisz po Mszy św., jeszcze specjalnie po to zajrzeć do Pisma Świętego. Zobacz, jak wyglądało życie Maryi, bo Ona jest dla nas wzorem pełnej ufności Bogu, wierności, matczynej miłości i pełnego oddania Bogu.

 

Dziś Kościół zachęca, byś brał przykład z Maryi, Bożej Rodzicielki, Rodzicielki Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela i Odkupiciela. Amen.

 


Autor: Brat diakon Tomasz Mikołajczyk CSsR, Student VI roku WSD Redemptorystów w Tuchowie

 

źródło: