Testament PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
niedziela, 24 stycznia 2016 15:17

III Niedziela zwykła, Rok C

 

 

CZYTANIA: Ne 8,1-4a.5-6.8-10; Ps 19,8-10.15; 1 Kor 12,12-30; Łk 4,18; Łk 1,1-4.4,14-21

 

 

Czy wiecie jaka jest najsłodsza rzecz ze wszystkich?

 

Powiem to w tym kazaniu, ale jeszcze nie teraz. Zacznę od czegoś innego.

 

Po obu stronach głównego wejścia na nasz cmentarz stoją dwa wielkie świerki. Ten po lewej jest w bardzo złym stanie. Dostaliśmy zgodę na jego usunięcie. Wkrótce zostanie wycięty.

 

Informacja, wiem, bardziej nadaje się do ogłoszeń niż do kazania. Chciałbym jednak, by stała się wstępem do mojego testamentu.

 

To miejsce po świerku będzie miejscem mojego grobu. Gdy umrę – tam mnie pochowajcie. W ziemi, żadnych tam murowań. Po pogrzebie przywieźcie z Bielan duży kamień – widziałem takie jak się skręca do Pana Nożewskiego, na granicy z Wieśnianami. Tak załatwimy sprawę nagrobka.

 

Do kamienia przyczepcie tablicę. Na tablicy niech będzie krzyżyk i litery „zpm” – małe litery. I jeszcze jedno zdanie niech będzie na tej tablicy: „Czytaj Biblię”. To zdanie możliwie dużymi literami.

 

 

 

Do śmierci będę wam mówił „czytaj Biblię”. I po śmierci nie przestanę. Kto wejdzie na cmentarz będzie musiał potknąć się o mój grób i przeczytać: „Czytaj Biblię”.

 

Pierwsze czytanie to moje marzenie. Chciałbym byśmy wszyscy byli tacy „nakręceni” na czytanie Bożego Słowa.

 

Izraelici domagali się, by im czytano Księgę Prawa czyli Pismo Święte. I czytano im długo i dokładnie.

 

Gdy słyszeli słowo Boże to byli tak poruszeni, że wszyscy płakali. To było święto, cudowny czas, gdy Bóg dawał ludowi swoje słowo.

 

Ten fragment niezmiennie mnie porusza. Znam go dobrze a przecież dopiero teraz zauważyłem pewien szczegół.

 

Jest tam napisane, że Izraelici „oddali pokłon i padli przed Panem na kolana, twarzą ku ziemi”. (Ne 8,6b)

 

Padli „przed Panem”. Nie byli jednak w świątyni. Byli na placu miasta. I padli przed Panem na kolana i twarz.

 

Tak, Bóg jest wszędzie, jednak w tym momencie ludzie zobaczyli Bożą obecność w zwojach świętej księgi. Gdzie jest Biblia tam jest Bóg.

 

Jednak nie o padanie na twarz tu chodzi a o coś innego. Przed Najświętszym Sakramentem klękamy i adorujemy, jednak to wszystko ma prowadzić do tego, byśmy to Ciało Chrystusa spożywali.

 

Tak samo ważny jest szacunek wobec Biblii, ale chodzi o to, byśmy Biblię czytali. I by słowa Biblii spełniały się w naszym życiu.

 

Rozwinę tę ostatnią myśl.

 

Czytając Biblię dobrze jest rozumieć to co czytamy. Dlatego gdy czytał Prawo Ezdrasz to lewici je tłumaczyli. Jednak nie rozumienie Pisma jest najważniejsze. I bardzo dobrze – przecież nigdy do końca Pisma Świętego nie zrozumiesz. Tak samo jak nigdy Boga nie pojmiesz.

 

Natomiast Pismo Święte ma się w tobie spełniać. Szok jaki wywołał Jezus w synagodze w Nazarecie nie polegał na tym, że przeczytał on fragment Izajasza, i że powiedział jakieś kontrowersyjne kazanie.

 

On powiedział: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.” (Łk 4,21b)

 

Biblia ma się spełniać w naszym życiu.

 

Gdy czytamy o zesłaniu Ducha Świętego to zesłanie to ma się spełniać w nas – my mamy przeżywać zesłanie Ducha Świętego.

 

Gdy czytamy o powołaniu, to powołanie ma się spełniać w nas. To my jesteśmy powołani.

 

Gdy czytamy o uzdrawianiu to my mamy być uzdrowieni. Gdy czytamy jak Bóg przebacza, to my mamy być tym, którym przebacza.

 

Gdy dzisiaj słyszymy, że „ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami” (1Kor 12,28), to zastanawiać się powinniśmy co z tych zadań ma się spełnić w naszym życiu? Kim my mamy się stać w Ciele Chrystusowym?

 

Czytaj Biblię i niech jej słowo spełnia się w twoim życiu.

 

Czy wiecie jaka jest najsłodsza rzecz ze wszystkich?

 

Pamiętacie film: „Skrzypek na dachu”? Jak Tewje mleczarz śpiewał swoją piosenkę: „Gdybym był bogaty”?

 

Czy pamiętacie dlaczego on chce być bogaty? Bo chce mieć wielki dom? Tak! I schody w górę i dół? Tak! I dorodny drób na podwórku? Tak! I żonę z dwoma podbródkami? Tak!

 

I po co mu to wszystko? Ostatnia zwrotka jest puentą: Tewje śpiewa: „I chciałbym dyskutować o świętych księgach z uczonymi, przez kilka godzin dziennie. To będzie najsłodsza rzecz ze wszystkich.”

 

Swoją drogą tę część piosenki w różnych adaptacjach i wykonaniach opuszcza się albo przeinacza.

 

Posłuchaj uważnie teraz. Póki ta słodycz czytania Biblii będzie dla ciebie abstrakcją, czymś niepojętym i niezrozumiałym, póty daleko będziesz od Boga.

 

Gdy poczujesz tę słodycz zobaczysz, że On jest blisko.

 

Czytaj Biblię.

 

***

 

Co do mojego grobu to zanim spróchnieją korzenie świerku i będzie można tam pokopać to minie trochę czasu.

 

Myślę zatem, choć wszystko w ręku Boga, że jeszcze parę lat będę wam głosił osobiście „Czytaj Biblię”.

 

A potem już tylko tabliczka.

 

Winnica 24 stycznia 2016 roku.

 

 

AUTOR: ks. Zbigniew Paweł Maciejewski

 

 

ŹRÓDŁO: http://zpm.natan.pl

 

 

ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA STRONĘ: http://ToMnieBuduje.pl

Poprawiony: niedziela, 24 stycznia 2016 23:11