Piątek Drugiego Tygodnia Wielkiego Postu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
czwartek, 25 lutego 2016 23:59

Bóg kocha każdego człowieka, i choć to jest Jego „słabość”, ufa ludzkiej wolności wbrew oczywistym faktom nadużywania Boskiej miłości.


Jeszcze bardziej wzrusza cierpliwość Boga, który nie rezygnuje z winnicy i robi wszystko, by odzyskać plon. Czy ta opowieść nie jest historią każdego z nas? To my często zachowujemy się jak dzierżawcy winnicy, którzy zapominają, że są tylko najemcami, a nie właścicielami winnicy.

 

 

 


Piątek Drugiego Tygodnia Wielkiego Postu


26 lutego 2016 roku


Historia Józefa sprzedanego przez braci jest zapowiedzią tego, co stanie się udziałem Jezusa. On także zostanie zdradzony i sprzedany przez ludzi, których obdarzył zaufaniem i traktował jak braci. Tych dwadzieścia sztuk srebra bardzo przypomina nam trzydzieści judaszowych srebrników. Pamiętamy jednak, co stało się później. Józef stanie się w przyszłości ocaleniem dla tych, którzy go sprzedali, widząc w tym, co się stało, „błogosławioną winę” i dostrzegając przemianę braci, nie będzie żądał satysfakcji, a nawet zapłaty za oferowaną im pomoc. Przez to jeszcze bardziej stanie się zapowiedzią darmowości przyszłego odkupienia i jego powszechności.

 

 

Analizując przypowieść o winnicy i zarządcach naszymi kategoriami rozumowania, moglibyśmy powiedzieć, że już w samym fakcie powierzenia winnicy nieodpowiednim ludziom tkwi pierwszy błąd gospodarza. Skoro aż tak bardzo zależało mu na winnicy, nie powinien był jej oddawać w niesprawdzone ręce. Gospodarz zaufał ludziom przypadkowym, którzy nie tylko okazali się wobec niego nielojalni, lecz także stali się zabójcami jego syna. Zaufanie „niesprawdzonym rolnikom” wydaje się aktem elementarnego braku roztropności. Gospodarzowi szybko przyjdzie zbierać gorzkie owoce swojego „nieroztropnego” zaufania przypadkowym ludziom. W tym miejscu zaczyna się swoista historia „słabości” Boga, który wszystko, co ma najcenniejszego, nawet swojego Syna, z całym zaufaniem powierza „przypadkowemu człowiekowi”; „przypadkowemu”, ponieważ chodzi tu o każdego człowieka, każdego z nas. Oto „słabość” Boga, który kocha każdego człowieka i właśnie, dlatego ufa jego ludzkiej wolności wbrew oczywistym faktom nadużywania Boskiej miłości. Jeszcze bardziej wzrusza cierpliwość Boga, który nie rezygnuje z winnicy i robi wszystko, by odzyskać plon. Czy ta opowieść nie jest historią każdego z nas? To my często zachowujemy się jak dzierżawcy winnicy, którzy zapominają, że są tylko najemcami, a nie właścicielami winnicy.

 

 

Autor: o. Piotr Andrukiewicz CSsR – Prefekt kościoła św. Alfonsa w Rzymie i duszpasterz Polonii przy Sanktuarium MB Nieustającej Pomocy – Rzym

 

źródło:


Poprawiony: piątek, 26 lutego 2016 00:07