Sobota Czwartego Tygodnia Wielkiego Postu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
piątek, 11 marca 2016 22:40

Patrząc na nasze życie, musimy z pokorą przyznać, iż bardzo często pierwszą reakcją na doznane krzywdy jest również chęć zemsty, odwetu.


Prośmy Pana, aby wlał w nasze serca prawdziwą miłość nieprzyjaciół, abyśmy w naszych reakcjach na doznane zło nie pozostawali setki lat przed Chrystusem.

 

 


Sobota Czwartego Tygodnia Wielkiego Postu


12 marca 2016 roku


Dla proroków nigdy nie było rzeczą łatwą, jako posłańcy Boży głosić ludziom to, czego nie chcieli usłyszeć. Jeremiasz często musiał przekonywać się o tym na własnej skórze. Kapłani i ci, którzy w Jerozolimie uważali się za proroków, prześladowali go, bracia próbowali się go pozbyć. Jednakże Pan Bóg już w momencie powołania Jeremiasza na proroka ostrzegł go, umacniając zarazem zapewnieniem: „Nie lękaj się ich, bo jestem z tobą, by cię chronić”.

 

Wiele wydarzeń z życia Jeremiasza, zwłaszcza doznanych prześladowań, jest jakby wstępem, jakby preludium do męki Jezusa.

 

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje pierwsze chmury nadciągające nad Jezusa i jest również swego rodzaju „preludium” do tego, czego Jezus sam doświadczy: niewiary, niezrozumienia, odrzucenia i wrogości, której ostateczną konsekwencją będzie skazanie na śmierć.

 

Nasze uszy, ukształtowane od dziecka na przykazaniu miłości nieprzyjaciół, może ranić w jakiś sposób prośba Jeremiasza o zemstę na wrogach. Z jednej strony nie musi dziwić fakt, iż patrząc po ludzku, Jeremiasz w pewnym momencie, po prostu nie potrafił poradzić sobie z ogromem doznawanych krzywd, że zapomniał o obietnicy: „Jestem z tobą, by cię chronić”.

 

Z drugiej strony pamiętajmy o tym, iż tekst ten był spisany około sześćset lat przed Chrystusem i pokazuje, jak daleką jeszcze była droga do pełnego zrozumienia, a co ważniejsze, do wprowadzenia w życie przykazania miłości nieprzyjaciół.

 

Patrząc na nasze życie, musimy z pokorą przyznać, iż bardzo często pierwszą reakcją na doznane krzywdy jest również chęć zemsty, odwetu.

 

Prośmy Pana, aby wlał w nasze serca prawdziwą miłość nieprzyjaciół, abyśmy w naszych reakcjach na doznane zło nie pozostawali setki lat przed Chrystusem.

 

 

 

Autor: o. Witold Szamburski CSsR – Kustosz Sanktuarium Matki Bożej Wspomożycielki w Neumarkt – Niemcy

 

źródło: