Św. Piotra i Pawła, Apostołów – Uroczystość PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 29 czerwca 2016 09:56

Jezus Chrystus zmartwychwstały stawia nam dzisiaj podczas tej liturgii te dwie postacie świętych apostołów Piotra i Pawła, niedoścignione wzory, abyśmy także próbowali jak Oni, żyć na co dzień: głębią wiary,… głębią nadziei,… głębią miłości,..., tak względem Boga, jak również względem tych, których Bóg postawił nam na naszej drodze życia, stając się dla nich całkowitym darem służby i miłości.

Kościół już od roku 258 obchodził święto obu apostołów św. Piotra i św. Pawła razem w dniu 29 czerwca, zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie. Połączono św. Pawła wraz ze św. Piotrem w liturgicznym świętowaniu w jednym dniu nie dlatego, aby równać go w prymacie z pierwszym następcą Chrystusa. Chodziło o podkreślenie, że obaj apostołowie byli współzałożycielami gminy chrześcijańskiej w Rzymie, że obaj w tym mieście oddali dla Chrystusa życie swoje oraz że w Rzymie są ich relikwie.

 


Św. Piotr, według podania, poniósł śmierć męczeńską na wzgórzu watykańskim. Miał być ukrzyżowany, według świadectwa Orygenesa, głową na dół na własną prośbę, gdyż czuł się niegodnym umierać na krzyżu jak Chrystus. Cesarz Konstantyn Wielki wystawił ku czci św. Piotra nad jego grobem bazylikę. Obecna Bazylika św. Piotra w Rzymie pochodzi z wieku XVI-XVII, zbudowana została w latach 1506-1629.

 

Św. Paweł poniósł śmierć męczeńską w Rzymie ok. 67 roku. Wcześniej został aresztowany w Jerozolimie w 60 r. Przebywał w więzieniu w Cezarei Palestyńskiej ponad dwa lata, głosząc i tam Chrystusa. W Rzymie także spędził jakiś czas jako więzień, aż z powodu braku dowodów winy został wypuszczony na wolność. Ze swojego więzienia w Rzymie Paweł wysłał szereg listów do poszczególnych gmin i osób. Po wypuszczeniu na wolność zapewne udał się do Hiszpanii (Rz 15, 24-25), a stamtąd powrócił do Achai. Według bardzo starożytnego podania, św. Paweł miał ponieść śmierć od miecza. Nie jest znany dzień jego śmierci. Za to dobrze zachowano w pamięci miejsce jego męczeństwa – Aquae Salviae za Bramą Ostyjską w Rzymie. Po edykcie cesarza Konstantyna Wielkiego (313 r.) ciało św. Piotra przeniesiono do Watykanu, a ciało św. Pawła na miejsce jego męczeństwa, gdzie cesarz wystawił ku jego czci bazylikę pod wezwaniem św. Pawła.

 

Oprócz tego, że złączyła ich wspólna gmina chrześcijańska założona w Rzymie oraz męczeńska śmierć w tym mieście, to nade wszystko złączyła ich głębia wiary i oddania się Chrystusowi, Kościołowi, aż po całkowity dar z siebie uwieńczony męczeństwem.

 

Obydwaj apostołowie przeżywali wiarę w jej najgłębszej istocie. Obaj uwierzyli mocno, że Jezus z Nazaretu jest Mesjaszem, Zbawicielem i Odkupicielem, na którego czekali. Uwierzyli do tego stopnia, że nie zawahali się stawać z głoszeniem Ewangelii wobec wielkiej kultury greckiej i rzymskiej. W dzisiejszej Ewangelii mamy opis momentu decydującego o całym życiu św. Piotra, a jest to pytanie postawione przez Jezusa pod Cezareą Filipową, szczególnie skierowane do Piotra i apostołów – A wy za kogo mnie uważacie? Wówczas to Piotr odpowiada: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego (Mt 16, 15-16). Św. Paweł natomiast wyznaje wiarę w Jezusa Chrystusa, jako Zbawiciela na drodze do Damaszku, kiedy to Zmartwychwstały Chrystus objawił się mu i powołał go na swojego apostoła. Kto jesteś Panie? A Jezus odpowiedział: Ja Jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić (Dz 9, 5-6).

 

Ale nie tylko uwierzyli bezgranicznie w Chrystusa jako Syna Bożego, który dla zbawienia ludzkości stał się człowiekiem, ale przyjęli Go w swoje życie, jako największy dar Boga Ojca. To św. Paweł powie: Żyję już nie ja, ale Chrystus żyje we mnie (Ga 2,20). Od tych momentów wszystko, co przeżywali w swoim życiu, konfrontowali z Ewangelią i według niej podejmowali wszystkie inicjatywy i prace. Przeżywali głęboką więź osobistą z Jezusem Chrystusem. W świetle Jego Ewangelii i z Jego mocą, który mieszkał w nich, przeżywali swoją codzienność, znosili trudy życia i apostołowania, służąc sprawie królestwa Bożego na ziemi. Żyjąc na co dzień z Chrystusem w apostolskiej przyjaźni, dawali się Jemu przepełniać miłością, stąd kiedy trzeba było zaświadczyć o Chrystusie wobec pogańskiego świata, nie zawahali się oddać całego swojego życia.

 

Ci dwaj wielcy apostołowie, filary Kościoła rzeczywiście przeżywali życie wiarą w najgłębszym wymiarze, przeżywali nadzieję także jako bezgraniczne zaufanie Bogu, pomimo wielu ofiar, jakie musieli ponosić, wreszcie zanurzeni w miłości Chrystusa, stawali się miłością dla każdego człowieka, zapominając o sobie.

 

Dlatego św. Paweł napisał w tym ostatnim swoim liście z rzymskiego więzienia, którego fragment stanowiło dzisiaj drugie czytanie:

 

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem (2 Tm 4, 7).

Jezus Chrystus zmartwychwstały stawia nam dzisiaj podczas tej liturgii te dwie postacie świętych apostołów Piotra i Pawła, niedoścignione wzory, abyśmy także próbowali żyć na co dzień: taką głębią wiary, w przeżywaniu której przyjmować będziemy każdego dnia w swoje życie Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelię po to, aby się Nią w swoim życiu kierować, a Jego obecność w nas, aby nas umacniała w dobrych wyborach i działaniach; głębią nadziei, która będzie nas ukierunkowywała ku całkowitemu zaufaniu Bogu, nawet w momentach trudnych; wreszcie głębią miłości tak względem Boga, jak również względem tych, których Bóg postawił nam na naszej drodze życia, stając się dla nich całkowitym darem służby i miłości.

 

Idźmy w dalsze nasze życie rodzinne, zawodowe, apostolskie z tym testamentalnym zdaniem św. Pawła Apostoła, które, oby się stawało mottem dla życia na każdy dzień, a które kiedyś ze spokojnym sumieniem moglibyśmy powtórzyć razem z nim przed naszym odejściem z tego świata: W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Amen!

Autor: o. Kazimierz Fryzeł CSsR – Rekolekcjonista Sióstr Zakonnych i Księży oraz wykładowca w Wyższym Seminarium Duchownym w Tuchowie – Kraków

 

źródło: