Wtorek Trzeciego Tygodnia Adwentu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
poniedziałek, 12 grudnia 2016 02:31

Wtorek Trzeciego Tygodnia Adwentu


13 grudnia 2016 roku

 

Historia, którą dzisiaj opowiedział nam Jezus, niestety często lubi się powtarzać. Może w nieco innej formie, ale mającej podobny wydźwięk. Tyle pięknych słów i obietnic wypowiadają ludzie, na przykład w dniu zawarcia małżeństwa, w dniu ślubów zakonnych, święceń kapłańskich: „Idę Panie!” Potem jednak okazuje się, że ich wybory, styl życia, niefrasobliwość, nieobowiązkowość, są w gruncie rzeczy rezygnacją z pracy w winnicy. Są też tacy, którzy początkowo odrzucili zaproszenie Ojca, ale potem się zreflektowali, zmienili decyzję i poszli. Czasem bywamy tym faktem oburzeni, jak najemnicy, którzy cały dzień się trudzili, a zostali zrównani w zapłacie z pracownikami ostatniej godziny dnia. Pozwólmy jednak Gospodarzowi być dobrym i wspaniałomyślnym i każdemu dać nagrodę. A nagroda jest ta sama dla wszystkich: zbawienie i życie wieczne.

Interesujące jest pytanie Jezusa o opinię słuchaczy, ale także i o nasze zdanie: „Co o tym myślicie?”. Tak, jakby Jezus chciał poddać naszej ocenie zachowanie obu synów. Doświadczenie niesłowności w życiu społecznym bywa często bulwersujące: umówiliśmy się z majstrem na wykonanie konkretnej usługi, nawet zwolniliśmy się z pracy, by w tym czasie być w domu, a okazało się, że nie przyszedł. Ktoś zobowiązał się wykonać w określonym czasie zamówioną usługę i nie wywiązał się z umowy. Ogarnia nas złość na ludzką niesłowność. A jak Bóg reaguje na niesłowność człowieka? Proroctwo Sofoniasza odczytane w pierwszym czytaniu ukazuje Boga, który zapowiada Dzień Pański, w którym Bóg dokona „rozliczenia”. To rozliczenie nie będzie jednak polegać na odwecie ze strony Boga. On pragnie wszystkich zgromadzić i doprowadzić do nawrócenia.


Nie będziesz się wstydzić wszystkich twoich uczynków, przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności.


Sposobem ocalenia jest ponowne przylgnięcie do Boga, „szukanie schronienia w Jego imieniu”.
Celnicy i grzesznicy wyprzedzają nas w drodze do królestwa, bo „oni uwierzyli”. To prawda, że nam wszystkim zdarzają się niewierności i grzechy, ale nie jest to sytuacja bez wyjścia. Syn, który początkowo sprzeciwił się woli ojca, później jednak zmienił swoją decyzję. Jesteśmy w uprzywilejowanej sytuacji, możliwości podjęcia nawrócenia, nawet jeśli wcześniej okazaliśmy się niewierni. Jakie to pocieszające dla wszystkich nawróconych grzeszników. Oni wchodzą do królestwa niebieskiego jako pierwsi. To słowo zawiera w sobie wspaniałe przesłanie: nawet jeśli popełniłeś w życiu wiele błędów i zmarnowałeś wiele szans, przez swoją niewierność, dla Boga liczy się twój aktualny stan. Czeka na twoje nawrócenie. Adwent jest czasem łaski. Bóg ponownie przypomina o odpowiedzialności za życie i o tym, że czas płynie. Najważniejsze, żeby nie zmarnować szansy, jaką Bóg daje w swojej cierpliwości w stosunku do nas. Może trzeba zacząć od odkładanej ciągle decyzji przystąpienia do kratek konfesjonału. Tutaj zaczyna się droga nawrócenia.

 

Zaskakują nas niekiedy pozytywnie nieoczekiwane przemiany ludzi. One rozniecają naszą radość. Czy Adwent nie jest także wezwaniem, by zatroszczyć się o tych, którzy są daleko, którzy sami nie wierzą w możliwość poprawy życia i pokazać im, że jeszcze mają szansę wszystko zmienić? Jeśli zdołamy pomóc innym w odnalezieniu szczęścia w Bogu i pozyskamy choćby niektórych spośród tych, na których inni postawili przysłowiowy krzyżyk, choćby przez modlitwę czy słowo zachęty, wtedy i nasza radość z przeżywania Bożego Narodzenia będzie z pewnością pomnożona.

 

autor: o. Piotr Andrukiewicz CSsR Doktor nauk humanistycznych z zakresu socjologii, Prefekt kościoła św. Alfonsa oraz duszpasterz Polonii przy Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy – Rzym

 

źródło:


Poprawiony: środa, 14 grudnia 2016 23:04