Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny – święto PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 30 maja 2017 22:46

Przeżywamy dziś święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Wspominamy dziś spotkanie Mesjasza z tym, który miał przygotować dla Niego drogi, oraz spotkanie ich matek. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego Maryja zdecydowała się odwiedzić Elżbietę po zwiastowaniu? I uczyniła to z pośpiechem – podkreśla św. Łukasz Ewangelista.

Czy nie miała wystarczająco swoich „problemów”? Czyżby chciała się upewnić, że to, o czym mówił Anioł, było prawdą? Czy nie był to tylko sen, który na zdrowy rozsądek nigdy nie mógłby mieć miejsca? A może, jeśli okazałoby się prawdą, że Elżbieta jest w stanie błogosławionym, pomóc jej, posłużyć w domowych obowiązkach? Raczej nie. Elżbieta, jako żona kapłana z pewnością miała służące bardziej doświadczone niż młoda Maryja.

 

Po co więc Maryja wybrała się w tę niełatwą i niezbyt bezpieczną dla młodej dziewczyny drogę (ok. 150 km przez góry)?

Ponieważ Maryja chciała się podzielić tą cudowną informacją z kimś, kto będzie w stanie ją zrozumieć, kto doświadczył czegoś podobnego, wielkich dzieł, które zdziałał Wszechmogący. Ale nie tylko dlatego, to nie był główny powód nawiedzenia św. Elżbiety. Maryja wybrała się z pośpiechem, ponieważ Ona miała świadomość, Kogo nosi pod sercem. I już od samego początku niesie Boże Słowo, chce się Nim podzielić, przekazać tę radość, którą On przynosi.

 

W opisie św. Łukasza Ewangelisty możemy się dopatrzeć cech wspólnych z wprowadzeniem Arki Przymierza do Jerozolimy (2 Sm 6, 1-11). Łukasz widzi w Maryi Arkę Przymierza, w której i przez którą Bóg znajduje sobie ostateczne mieszkanie pośród swego ludu. Maryja zatem chce podzielić się radością z faktu, że Bóg zamieszkał między ludźmi, że Bóg stał się jednym z nas.

 

Maryja poszła z pośpiechem, ponieważ nie mogła zwlekać z niesieniem Chrystusa innym. Iść z pośpiechem, nieść Chrystusa z pośpiechem jest powołaniem nie tylko Maryi, kapłanów czy sióstr zakonnych. Nieść Chrystusa to obowiązek każdego chrześcijanina. Obowiązkiem każdego z nas jest zanosić Chrystusa szczególnie tym, którzy z różnych powodów nie mogą sami przyjść do Niego albo dawno zagubili się na drogach swojego życia.

 

Weź dziś Chrystusa do swojego serca i nieś Go tym, którzy sami do Niego nie mogą albo nie chcą przyjść. Żeby twoja droga przez „góry” twojego życia, przez „góry” współczesnego świata, była nie tylko bezpieczna, ale także i owocna, nie zapominaj o jednym – nieś Chrystusa, a nie samego siebie. A tylko wtedy razem z Maryją zaśpiewasz wielki hymn uwielbienia:

 

Wielkie rzeczy uczynił Mi Wszechmocny.

 

Chrystus przychodzi do ciebie w swoim słowie w Najświętszym Sakramencie, abyś przyjął Go do swojego serca i zaniósł innym, abyś przygotował dla Niego drogę. A kiedy wypełnisz swoją misję tak jak Maryja, wrócisz do domu, do domu Ojca, który jest w niebie.

 

 

 

autor: o. Tomasz Jakubczak CSsR Proboszcz Parafii Trójcy Świętej i Przełożony domu Zakonnego – Pietropawłowsk (Kazachstan)

 

źródło: