Św. Wawrzyńca, diakona i męczennika – święto PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
czwartek, 10 sierpnia 2017 02:21

Ludzie drżą o cenne rzeczy – zamykają pieniądze i kosztowności w sejfach, wpłacają je na konta, swoje domy uzbrajają w alarmy i wymyślne zamki. Wszak może przyjść złodziej i ukraść dorobek życia. Ubezpieczają już praktycznie wszystko i nawet każdą część ciała, obawiając się jakiejś szkody lub uszczerbku, które mogą rodzić wielkie wydatki lub pozbawić jakichś zaplanowanych dochodów.

Św. Wawrzyniec, diakon, został okrutnie zamęczony w czasie prześladowań chrześcijan w Rzymie w połowie III wieku. Jako administratora dóbr kościelnych pieczono go na kracie, by wydał skarby Kościoła. Wcześniej, gdy zażądano ich od niego, wskazał na ubogich Wiecznego Miasta, wspomaganych przez tamtejszy Kościół, jako na najcenniejsze skarby Bożej owczarni. Św. Augustyn pisze, że jak Jerozolima szczyci się św. Szczepanem, tak Rzym jest dumny ze św. Wawrzyńca.

 

 


Podziwiamy nasze wspaniałe świątynie i dzieła sztuki uzbierane przez wieki. Jednak najcenniejszym skarbem Kościoła jest sam Bóg i ludzie, w których On żyje. To ci, którzy są ubodzy, czyli całą swą ufność w Nim jedynie pokładają. Ich prawdziwe życie nie zależy tyle od alarmów, ubezpieczeń i sejfów, ale od Tego, który przez swoją śmierć i zmartwychwstanie dał im życie wieczne. Stracili je na tym świecie, by odziedziczyć niebo.

 

Męczeństwo św. Wawrzyńca – czyli ewangeliczne obumarcie ziarna wrzuconego w glebę, by mogło zaowocować – może i w nas właśnie wydać najwspanialszy owoc, tj. umocnić na drodze zaufania Bogu.

 

Co lub raczej kto jest moim skarbem, o który muszę prawdziwie drżeć? Jedynie Bóg i bliźni, zwłaszcza ten ubogi, który ufając Bogu, liczy na moją pomoc. Zdany jest na moją dobrą wolę, że pozwolę się Bogu wykorzystać jako narzędzie, że pójdę – razem ze św. Wawrzyńcem – do końca za Jezusem.

 

 

autor: o. Mariusz Mazurkiewicz CSsR Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Toruń



źródło: