Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
sobota, 24 marca 2018 22:23

Niedziela, 25 marca 2018 roku

Wielki Tydzień, Rok B


Co zapamiętamy z dzisiejszej liturgii? Poświęcenie palm na pamiątkę wjazdu Jezusa do Jerozolimy i Jego Mękę. Dwa bardzo kontrastujące ze sobą wydarzenia.

 

Uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy. Ludzie zgotowali Mu niemal królewskie powitanie. Palmy i płaszcze rzucane pod nogi Mesjasza wjeżdżającego na oślęciu robią wrażenie. Ponadto okrzyki: Hosanna! i Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie! oraz nawiązanie do króla Dawida sugerują, że Jezus jest Kimś więcej niż tylko Nauczycielem i Kimś więcej niż tylko człowiekiem.

 

Drugie natomiast wydarzenie jest inne w swej wymowie. Kilka dni później Jezus jest traktowany zupełnie inaczej. Ma przeciwko sobie faryzeuszy i saduceuszy, którzy podburzają ludzi. W ogóle atmosfera wokół Jezusa gęstniała z dnia na dzień. Liturgia słowa ostatnich dni bardzo to podkreślała: opór i zatwardziałość serc, tych którzy najlepiej wiedzieli, jakie będą znaki czasów mesjańskich, ich blokada na to, co mówił i robił Jezus, doprowadziły do takiego stanu rzeczy.

 

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na nasze, moje i Twoje, podejście do Jezusa, naszą niestałość uczuć wobec Niego. Czasem w przypływie emocji, kiedy czujemy się dobrze, kiedy całkiem nieźle układa się w naszym życiu, jesteśmy jak ci, którzy witali Go wjeżdżającego do Jerozolimy. Z kolei, kiedy w naszym życiu układa się nie po naszej myśli, przeżywamy kłopoty, nawet cierpienie, to niejednokrotnie sadzamy Go na ławie oskarżonych, bo to On jest winien naszych nieszczęść, to On jest odpowiedzialny za nasze cierpienie. Warto sobie uświadomić, że jesteśmy zdolni do uwielbienia Boga, ale także do tego, żeby Go oskarżyć, doprowadzić do Jego ukrzyżowania. Co z resztą także sugerują Pismo Święte czy Prawdy naszej wiary, bo to my, bo to nasze grzechy doprowadziły do śmierci Jezusa.

 

Wchodzimy w przeżywanie Wielkiego Tygodnia. Za kilka dni Triduum Paschalne, podczas którego będziemy przeżywać największe tajemnice naszej wiary. Chociaż sformułowanie „tajemnice naszej wiary” brzmi bardzo sucho i wręcz sztampowo, to jednak gdy się w to wszystko zagłębić, przemyśleć i przemodlić, to okaże się, iż owo stwierdzenie sprowadza się do tajemnicy miłości Boga do człowieka, do każdego z nas. Tajemnicą bowiem jest to, dlaczego Bóg nas kocha. Dlaczego się tak totalnie poniża, aż do ogołocenia ze wszystkiego, skoro my jesteśmy grzesznikami? Jednakże tej zagadki, tej tajemnicy nie musimy rozwiązywać. Naszym zadaniem jest odkrycie i przyjęcie tej bezwarunkowej i darmo nam danej miłości. Niech kolejny Wielki Tydzień, który dzisiaj rozpoczynamy pomoże nam ją odkryć i niech na nowo rozpali w nas miłość, która będzie w stanie odpowiedzieć Bogu na Jego zbawcze zaangażowanie w Jezusie Chrystusie.

 

 

autor: o. Mariusz Simonicz CSsR Przełożony Domu Zakonnego oraz Duszpasterz Akademicki Redemptor w Parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Pocieszenia – Wrocław


źródło: