| Chrzest wymaga przekazu wiary |
|
| Wpisany przez TOMASZ32-VAD |
| czwartek, 17 stycznia 2013 13:28 |
|
Pozostając jednocześnie w nieświadomości i niewiedzy; nie znając nawet katechizmowych określeń i elementarnych sensów; nie będąc wtajemniczonymi w liturgię i modlitwę; nie widząc czytelnych przykładów w życiu najbliższych; nie czując prawdziwych więzi ze wspólnotą, próbujemy rzeźbić to nasze chrześcijaństwo, jak kto może. Wychodzi z tego raczej kłopotliwe rękodzieło, bardziej monstrualny kicz niż prawdziwa sztuka życia chrześcijańskiego. Raczej jest w tym Jezusik frasobliwy niż Pantocrator! Nie ma w tym ani wystarczająco mocnych konstrukcji, ani prawdziwego piękna, które mogłoby zachwycić innych.
Powiedzmy sobie szczerze: wyrzekaliśmy się wiary o wiele częściej, niż nam się wydaje. Zrobiliśmy wiele przeciwko sobie i przeciwko misterium własnego Chrztu, to dlatego nie mogła pojawić się w nas nowa natura, mimo kilkudziesięciu lat pobożności motywowanej częściej strachem niż miłością!
To wielorakie oddalenie ma, bo musi mieć, swoje konsekwencje bliższe i dalsze. Nim się spostrzegliśmy, jedni stali się małżonkami i rodzicami, a inni pasterzami odpowiedzialnymi za przekaz wiary. Ale czy wiemy, co mamy przekazywać i jak to robić? Zaryzykuję stwierdzenie, że nie wiemy! Więc, albo nie przekazujemy dosłownie niczego, co z punktu wiary byłoby istotne, albo przekazujemy własne skojarzenia, interpretacje obarczone błędami i grzechami. Niestety, dzielimy się raczej doświadczeniami klęsk niż zwycięstw. W Niedzielę Chrztu Pańskiego warto odkryć: na czym polega sekret życia prawdziwie chrześcijańskiego?
Prawdziwy chrześcijanin jest świadomy własnych słabości, problemów, jakie rodzi życie w tym świecie i możliwych pokus, które wymyśla władca tego świata. Chrześcijanin widzi to wszystko z całą oczywistością, ale nie boi się, ponieważ jest świadomy istniejącego źródła mocy i umie z niego wytrwale korzystać. Gdyby musiał zmierzyć się wyłącznie o własnych siłach ze swoimi słabościami, problemami życia i pokusami świata, mógłby się załamać i zwątpić, ale Chrystus obecny w tajemnicy Słowa Bożego i sakramentów świętych, szerzej - w tajemnicy Kościoła – jest Tym, który każdego dnia uzdalnia go do duchowej walki. To Chrystus zwycięża. To On nie tylko dedykuje nam swoje zwycięstwa, ale chce, byśmy konsumowali owoce Jego zwycięstw!
AUTOR: Ks. Ryszard K. Winiarski, Puławy
Niedziela Chrztu Pańskiego 8.01.2012 r. , Echo Ewangelii Mk 1, 6b-11
ŹRÓDŁO: http://www.kapelan.pulawy.pl |