Poniedziałek drugiego tygodnia Wielkiego Postu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 08 marca 2020 22:54

Poniedziałek, 9 marca 2020 roku


II tydzień Wielkiego Postu, Rok A



Dzisiejsza Ewangelia jest dla nas wezwaniem, aby być miłosiernym. Słowa Chrystusa stanowią prostą instrukcję, jak w każdy z nas swoim życiu może stać się człowiekiem miłosiernym. Aby to uczynić, warto także zagłębić się w samo słowo „miłosierdzie”. Jest ono tłumaczeniem łacińskiego „misericordia”. Może zatem oznaczać dosłownie „miłe osierdzie” albo „litościwe osierdzie” – czyli miłe serce, litościwe serce. Stąd być miłosiernym to przyjąć postawę współczucia, litości i dobroczynności.

 

 

Bycie człowiekiem miłosiernym to naśladowanie Boga w Jego miłosierdziu. To miłosierdzie nie ocenia i nie potępia człowieka. Ciekawą jest rzeczą, że Ewangelia jako pierwsze kryterium bycia miłosiernym nie stawia dobroczynnej pomocy materialnej, ale to, w jaki sposób oceniamy drugiego człowieka. Słyszymy słowa Jezusa: Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni. Zatem bycie miłosiernym to nie przekreślanie drugiego człowieka, lecz wyciąganie do niego pomocnej dłoni. Taka postawa wynika z tego, że każdy z nas, będąc dzieckiem Bożym, posiada wielką godność i wartość w oczach Boga.


Włoski ksiądz Zeno Saltini, twórca Nomadelfi, dzieła opieki nad dziećmi i młodzieżą, zaraz po święceniach kapłańskich spotkał swego przyjaciela ks. Jana Calabria, starszego już i znanego ze świętości kapłana. Ks. Calabria chciał dać swojemu młodemu przyjacielowi wskazówki dotyczące pracy duszpasterskiej. Rozpoczął więc od pytania:


– Co byś uczynił, gdybyś w drodze znalazł diament, który upadł na nawóz? – Nie obawiałbym się zabrudzenia – odpowiedział młody ksiądz. – Podniósłbym go i umył, przywracając mu w ten sposób pierwotny blask.
– Postępuj tak również z ludźmi – skonkludował ks. Calabria. – Tak bowiem postępuje miłosierny Bóg z każdym grzesznikiem.
Po wielu latach, wspominając tę rozmowę, ks. Saltini napisał: Obraz diamentu leżącego w nawozie towarzyszy w żywy sposób w moim doświadczeniu z bliźnimi i ze samym sobą.


Właśnie na tym polega postawa miłosierna, aby dostrzec w drugim człowieku jego wartość. Nie chodzi o to, aby od razu wydać surowy osąd nad człowiekiem, ale najpierw z litościwym wzrokiem spojrzeć na niego. Dzięki temu będzie możliwe dalsze wypełnienie słów Jezusa: Dawajcie, a będzie wam dane. Miłosierdzie zatem nie może być tylko pięknym frazesem, ale konkretnym czynem. Przyjęcie postawy miłosiernej to obdarowywanie drugiego człowieka bezinteresowną pomocą, bez względu na to, kim jest – przyjacielem czy wrogiem.


Tuż po wojnie w 1945 roku na Łotwie przyłapano pewną kobietę, jak przynosiła chleb niemieckim jeńcom znajdującym się w sowieckim obozie. Ponieważ było to surowo zabronione, zaprowadzono ją do komendanta obozu. Ten szorstko zapytał, czy wie, co grozi za pomaganie wrogom narodu sowieckiego.


Kobieta odważnie odpowiedziała, że wie, ale według niej zakaz udzielania pomocy nieszczęśliwym i głodnym jest nieludzki. – Czy to znaczy, że w dalszym ciągu będziesz im dawała chleb? – zapytał z gniewem komendant. Wówczas kobieta dała taką odpowiedź: – Towarzyszu komendancie, proszę mnie uważnie posłuchać. Kiedy rządzili tutaj Niemcy, przywozili w to miejsce rosyjskich więźniów wojennych do pracy. Ci ludzie bardzo cierpieli, a ja dawałam im chleb. Potem przywieźli tutaj Żydów, oni również byli bardzo głodni, a ja dawałam im chleb. Teraz to Niemcy są nieszczęśliwi i cierpią z głodu, a ja daję im chleb. A jeśli pan, towarzyszu komendancie, pewnego dnia będzie miał to nieszczęście i stanie się pan więźniem, który cierpi głód, to panu też przyniosę chleb. Komendant, słysząc te słowa, wypuścił kobietę na wolność.


Taka jest logika miłosierdzia. Jest ono okazywane wrogom i przyjaciołom, dalekim i bliskim, znanym i obcym. Jezus uczy nas tego, udzielając miłosierdzia całemu światu. Nas zaś zachęca, byśmy i my byli miłosierni, słowami: Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie. Każdy z nas zostanie rozliczony kiedyś za swoje miłosierdzie. Jeśli będziemy miłosierni, to Bóg odpłaci nam swoim miłosierdziem. Warto zatem być miłosiernym jak Bóg.



autor: o. Łukasz Baran CSsR Duszpasterz w Parafii Świętego Klemensa Hofbauera – Warszawa


źródło:


Poprawiony: niedziela, 08 marca 2020 23:12