Rozważanie na 10.08.2015 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 09 sierpnia 2015 19:00

XIX Tydzień Okresu Zwykłego, Rok B


Mdr 3, 1-9; Ps 112 (111), 1-2. 5-6. 7-8. 9 (R.: por. 9a); 2 Kor 9, 6-10; J 12, 26; J 12, 24-26

„Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.” Dzisiaj rozważymy sprawę naszego podejścia do swojego życia, do wszystkiego, co nas dotyczy, co jest naszym. Zwrócimy też uwagę na sens istnienia, na jego cel.

 

 

 

Słowa Jezusa wyrażają wielką głębię, istotę życia duszy. Dusza żyć będzie prawdziwie tylko wtedy, gdy umrze dla samej siebie. Czym bowiem ma być życie duszy? Skoro została stworzona z wnętrza Bożego Serca, jest wynikiem i konsekwencją nieskończonej miłości, skoro posiada w sobie pierwiastek Boski, a jej celem jest powrót do pierwotnego swego stanu życia w zjednoczeniu doskonałym ze Stwórcą, to życie jej ma być na wzór życia Bożego.

 

Miłość natomiast jest ciągłym dawaniem siebie, ciągłym rodzeniem, ciągłą ofiarą i ciągłym tworzeniem. Ziarno pszenicy, by rodzić, musi obumrzeć w ziemi. By dać siebie, musi pozwolić, by je zmieliły żarna, starły, aby potem można było upiec chleb. Tak, czy inaczej następuje niejako śmierć tej podstawowej formy ziarna. Ale to, co dzięki temu otrzymuje człowiek, jest dobrem, wielkim dobrodziejstwem dla niego. Otrzymuje pokarm - chleb powszedni karmiący człowieka, dający mu życie. Z jednego ziarna wyrasta jedno tylko źdźbło, ale zakończone kłosem z wieloma ziarnami. Dzięki śmierci tego jednego, narodziły się inne. Te, jeśli obumrą w ziemi, każde przyniesie kolejnych kilkanaście. W szybkim tempie to jedno ziarno przyniesie obfity plon.

 

Jezus mówi, iż „ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne”. Ten, kto kocha niemądrze, straci. Nienawiść zaś oznacza nie przywiązywanie się do tego, co człowiek uznaje za swoje życie, oznacza dystans do wszystkiego, co je stanowi w tym rozumieniu ludzkim, w odniesieniu do tego, co swoją stroną materialną tak wiąże człowieka. Należy niejako przerzucić ciężar słowa kochać z „życia” na „Boga”. To z Bogiem człowiek ma być związany, to w Niego ma być wpatrzony, w Nim ma widzieć sens i cel istnienia. Zachowa, ponieważ w rzeczywistości zostało ono nam już ofiarowane. Każdy z nas otrzymał od Jezusa dar życia wiecznego. Jedynie od naszej postawy zależy, czy je zachowamy, czy nie.

 

 

Poprawiony: niedziela, 09 sierpnia 2015 17:34