Rozważanie na 20.08.2015 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 19 sierpnia 2015 21:00

XX Tydzień Okresu Zwykłego, Rok B


Sdz 11, 29-39a; Ps 40 (39), 5. 7-8a. 8b-10 (R.: por. 8a i 9a); Ps 95 (94), 8ab; Mt 22, 1-14


Zatrzymajmy się dzisiaj nad słowami: „Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych.” Wielkim bólem ogarnięte jest Serce Boga, bowiem każdego człowieka stworzył do Miłości, każdego stworzył, aby zaznawał szczęścia, jakim jest przebywanie w Jego Sercu, w Jego miłości, w zjednoczeniu wszystkich serc z Sercem Boga.Największym dowodem Bożej miłości do człowieka jest Syn Boży. On poprzez swoje życie, męczeńską śmierć i zmartwychwstanie ukazał człowiekowi niepojętą głębię samej Miłości, jej moc, siłę nie do pokonania. On udowodnił, że Bóg kocha każdą dusze do szaleństwa.

 

 

 

Że jest gotowy oddać samego siebie, aby dać życie duszom. On pokazał, że poświęci wszystko, nawet pierworodnego Syna, który jest przecież Boskim Synem, dla dobra dusz, dla ich ratowania. To właśnie Syn Boży, Jezus Chrystus pokazał, jak wielką wartość dla Boga stanowi każda dusza. Każda jest cenną w Jego oczach i o każdą walczy do końca oddając za nią życie.

 

Ci z nas, którzy przyjmują zaproszenie na ucztę, stają się niejako Jego kolejnymi sługami, których posyła pomiędzy ludzi. I tak, jak święci wobec nas, tak teraz my stajemy się tymi, którzy w imieniu Boga zapraszają na ucztę kolejne dusze. Miłość Jego i Miłosierdzie rozlewa się nieustannie, odradzając, oczyszczając, uzdrawiając. Bóg daje przez to szansę stale od nowa wszystkim duszom do skorzystania z zaproszenia. To zaproszenie skierowane jest do wszystkich, bowiem wszystkich powołał do życia w Miłości.

 

Zapewne, Bóg patrząc na świat współczesny widzi jego odbicie w dzisiejszym fragmencie Ewangelii. Dzisiejszy świat odrzuca zaproszenie Boga do życia pełnego, życia pełnią Miłości, do szczęścia. Dusze wymawiają się różnymi sprawami, obowiązkami. Są tak zajęte sobą, pracą, karierą, a przede wszystkim materią, w szerokim tego słowa znaczeniu, że przedkładają to nad zaproszenie Boga na ucztę weselną w wieczności. Świat tak oplątał ich dusze, umysły i serca, że nie rozumieją słowa „wieczność”. Ludzie przestali myśleć o wieczności, a cali zwrócili się do życia na ziemi. Ten inny wymiar życia, Świat duchowy przestał dla nich istnieć. Sami siebie zubożyli o tę wielką wartość. Rezygnują z niego, wybierając tym samym śmierć.

 

 

Poprawiony: czwartek, 17 września 2015 08:54