Rozważanie na 2.10.2015 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
czwartek, 01 października 2015 22:57

XXVI Tydzień Okresu Zwykłego, Rok B


Wj 23, 20-23; Ps 91 (90), 1-2. 3-4. 5-6. 10-11 (R.: por. 11); Ps 103 (102), 21; Mt 18, 1-5. 10


„Uczniowie przystąpili do Jezusa z pytaniem: Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?” Zastanówmy się przez chwilę nad pobudkami tego pytania. Zadając to pytanie myśleli o sobie. Każdy z nich miał jakieś wyobrażenie o tym, jak jest w niebie. Jezus ciągle wspominał o swoim królestwie. W głębi swych serc liczyli na to, iż Jezus właśnie ich dostrzeże, jako tych kandydatów do Jego Królestwa. W nich, tak jak w każdym człowieku była pycha. Ona skłaniała ich serca ku temu, by sądzić, że to oni są tymi wybranymi, jedynymi. Nie łudźmy się. Każdy z nas, gdzieś w głębi serca, mimo całej nędzy, jaką w sobie widzi, ma nadzieję, że właśnie jego Jezus dostrzeże, jako tego wybranego do królestwa.

 

My dzisiaj, tak, jak uczniowie wtedy, również zadajemy to pytanie Jezusowi. Czynimy to w nieco innej formie, bardziej ukrytej. Potrafimy się lepiej „kamuflować”, aby nie pokazać wprost swoich intencji. Ale my również pytamy Jezusa o to, czy znajdzie się miejsce w Królestwie Niebieskim i dla nas? Nie dość na tym, my również oczekujemy w tej odpowiedzi podkreślenia naszej świętości i wybrania. Jakże wielka jest nasza nędza, słabość i próżność. Po tym pytaniu widać jak jeszcze wiele nam brakuje do świętości. Ale nie załamujmy się. Jezus nie zganił swych uczniów.

 

Pycha siedząca w człowieku nie pozwala mu stać się małym jak dziecko, stać się ufnym jak dziecko, otworzyć serce na oścież jak dziecko, uznać swoją niewiedzę i brak wszelkich umiejętności. Bo przyzwyczailiśmy się, że świat podziwia nas za naszą samowystarczalność, radzenie sobie w najtrudniejszych nawet okolicznościach, za naszą inteligencję, wiedzę, dobrą znajomość jakiejś dziedziny.