Rozważanie na 4.10.2015 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
sobota, 03 października 2015 22:53

XXVII Niedziela Zwykła, Rok B


Rdz 2, 18-24; Ps 128 (127), 1-2. 3. 4-6 (R.: por. 5); Hbr 2, 9-11; 1 J 4, 12; Mk 10, 2-16


Dziś w Słowie Bożym otrzymujemy równie niełatwe teksty. Nie chciał Bóg, aby człowiek żył samotnie na tej ziemi. Według stwórczego zamysłu, zostaliśmy nie tylko powołani do życia, ale także powołani do tworzenia wspólnoty. Najpiękniejszą z nich jest małżeństwo, które jako jedyne przymierze zawarte w imię miłości daje prawo do opuszczenia rodziców, (ale nie zapomnienia o nich) i w wolny sposób powierzenia sobie wzajemnie praw do siebie. Piękne to, bo zrodziło się z pomysłu Boga, trudne, bo dotyczy ludzi, których grzeszna natura prowadzi nierzadko na manowce błędnych interpretacji Bożych zamysłów.

 

Nie trzeba jednak komplikować sobie życia. Bo też nieskomplikowane jest życie szczęśliwego dziecka, które wierzy swoim rodzicom, że nie wyrządzą mu krzywdy, że pokażą dobre drogi, którymi pójdzie w dorosłe życie. Mądrością dziecka jest mądrość rodziców, bezpieczeństwem ich ofiarna miłość spełniana, jako powołanie i współuczestnictwo w Bożej Miłości.