Rozważanie na 11.11.2015 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 11 listopada 2015 00:07

XXXII Tydzień Okresu Zwykłego, Rok B


Mdr 6,1-11; Ps 82 (81), 3-4. 6-7 (R.: por. 8a); 1 Tes 5, 18; Łk 17, 11-19


Tylko jeden podziękował Bogu. Pozostali zajęci własnym szczęściem zapomnieli o Tym, który to szczęście sprawił. Jakże to smutne. Jakże ważnym jest, by człowiek otrzymawszy łaskę, wrócił do Boga i podziękował Mu za nią. Samarytanin tak uczynił. Uznał, iż sprawcą tak wielkiego dobra jest Bóg. Wielbił Go i dziękował. W zamian usłyszał bardzo ważne słowa: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.” Słowa takie Jezus wiele razy wypowiada po uzdrowieniu z różnych chorób. Słowa niejako są potwierdzeniem uzdrowienia, swego rodzaju pieczęcią, gwarancją Bożego działania.

 

Mimo, że Jezus mówi, iż to wiara uzdrowiła, to uzdrowienia dokonuje Bóg. Tylko, że człowiek może to przyjąć z wiarą lub nie. Jeśli przyjmuje z wiarą, jeśli dostrzega w tym Boże działanie, uznaje Boga, jako tego, który dokonuje cudu uzdrowienia i dziękuję Mu, uniża się, uwielbiając Boga za tak wielka łaskę, wtedy Bóg potwierdzając cud daje „glejt”, swoje błogosławieństwo.

 

W życiu często człowiek doświadcza Bożego działania. Staje się jego udziałem Boży dar, łaska. Niestety nie zawsze człowiek uznaje to za Boże błogosławieństwo. Często po prostu cieszy się z pomyślności, ze spraw, z tego, że udało mu się coś zrobić, czy załatwić, że powiodło mu się. Jest dumny z siebie, chce, by inni widzieli jego sukces. Nawet w sprawach mniej ważnych, zwykłych, codziennych, uważa pomyślność za swoją zasługę lub coś, co mu się należy, co jest oczywiste. Inaczej być nie może. Zupełnie nie dostrzega tego, iż wszystko jest łaską Boga Za wszystko powinniśmy Mu dziękować.