Rozważanie na 19.11.2015 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
czwartek, 19 listopada 2015 00:15

XXXIII Tydzień Okresu Zwykłego, Rok B


1 Mch 2, 15-29; Ps 50 (49), 1-2. 5-6. 14-15 (R.: por. 23b); Ps 95, 8ab; Łk 19, 41-44


Jerozolima była miastem świętym dla Żydów. Tam znajdowała się piękna świątynia, ze wszystkich stron ściągali Żydzi podczas ważnych uroczystości religijnych. Miasto było kochane i czczone przez Żydów. Zatem Jezus patrząc na nie, doświadczając niejednokrotnie zranienia ze strony jego mieszkańców, widząc wielowiekową tradycję oczekiwania na Mesjasza i zdając sobie sprawę z Jego nieprzyjęcia, znając przyszłość tę najbliższą związaną z Jego męką oraz tę dalszą, będącą konsekwencją zachowań mieszkańców, doznawał ogromnego smutku i bólu.

 

 

 

Miasto to zostało niejako wyróżnione przebywaniem w nim Jezusa, a jednak nie rozpoznało znaków czasu. Odrzuciło Mesjasza, na którego czekało.

 

Dramat jego mieszkańców był wielki. Z czcią traktowali pamiątki po przodkach, szczególnie po tych, którzy zaważyli na losach Izraela. Modlili się oczekując na obiecanego Wybawiciela, Pomazańca.  Jednak ich zaślepienie było ogromne. Nie tylko, że nie rozpoznali w Jezusie Mesjasza, to jeszcze podnieśli na Niego rękę. Zabili Go, tym samym sprowadzając na siebie straszliwy grzech. Nie uznali Jezusa za obiecanego Mesjasza. Nie przyjęli Jego nauki. Tkwili w swoim zasklepieniu, przez co ich wiara nie mogła się odrodzić. Ich serca nie poczuły powiewu Ducha Świętego. Zatem nie dokonała się w nich przemiana duchowa. Nie mogli doświadczyć Nowego Przymierza zawartego z ludźmi przez Boga. W związku z tym nie przyjęli Nowego Prawa - Prawa Miłości. Jak wiele tracili swoim zamknięciem się na Boga! Nie przyjęli Zbawienia, które do nich przyszło. Tyle wieków oczekiwań, tyle modlitw! Kiedy Jezus przychodzi rozmijają się z Nim. Tkwią cały czas w starym, zamknięci zupełnie na światło. Nie rozumieją, że to właśnie ten czas łaski, ten Pomazaniec, to Nowe Przymierze, to jedyne w swoim rodzaju nawiedzenie! Nie będzie powtórki, drugiej szansy. Jezus rozumie dramat tej sytuacji, dlatego płacze, a Jego dusza doznaje głębokiego zasmucenia. On widzi późniejsze losy mieszkańców Jerozolimy oraz samego miasta, które będą konsekwencją nieprzyjęcia Mesjasza.

 

Kiedy Bóg udziela łaski oczekuje przyjęcia, jednak nie jest dana ot tak sobie. Z Boga płynie sama mądrość. Jego działanie jest zawsze celowe i ma głęboki sens. Cokolwiek otrzymujemy oznacza, iż właśnie tego potrzebujemy. Właśnie to jest nam potrzebne ku wzrostowi, ku formacji, ku uświęceniu. Łaska czasu dana jest dokładnie wtedy, gdy Bóg uzna, iż należy ją dać. Nie powtórzy się drugi raz. Owszem, Bóg może dać drugą, ale już inną, bo to będzie inny czas, my będziemy w innym stanie ducha, otoczenie będzie już inne. Przygotowuje nas, nasze serca, dusze, by mogły w pełni przyjąć Zbawienie. Chce zawrzeć Nowe Przymierze, chce, a w sercach naszych zapanowało Nowe Prawo.

 

 

 

Poprawiony: czwartek, 19 listopada 2015 00:20