Rozważanie na 24.11.2015 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
poniedziałek, 23 listopada 2015 22:56

XXXIV Tydzień Okresu Zwykłego, Rok B


Dn 2, 31-45; Dn 3, 57-58a i 59a. 60a i 61a i 62a i 63a (R.: por. Dn 3, 57); Ap 2, 10c; Łk 21, 5-11

 

Człowiek wznosi piękne budowle. Powstają one dzięki zdolnościom, jakie Bóg złożył w człowieku, dzięki wykorzystaniu ludzkiej pomysłowości, dzięki natchnieniom Bożego Ducha, dzięki zaangażowaniu ludzi w daną sprawę. Dzięki ich poświęceniu. Są chlubą, ale i stają się nieraz pychą człowieka. Cieszą oczy lub kłują w serce. W zależności od nastawienia człowieka. Uczniowie chcieli zwrócić uwagę Jezusa na piękno budowli świątynnej, na użyte do budowli cenne kamienie.

 

Jezus zdawał sobie sprawę z nietrwałości tego, co materialne, tego, co zbudowane ludzką ręką. Widział w sercu cierpienie, grzech, które obejmowało również to miejsce. Widział ludzi i ich postępowanie doprowadzające do zniszczenia. Patrzył na Żydów, którzy chlubili się wielkością, wspaniałością budowli, a jednocześnie zapominali, dla kogo została wzniesiona, na czyją cześć.

 

 

Każdy człowiek jest świątynią Boga. To wejście do kościoła ma jednocześnie pomagać wchodzić w głąb siebie, by spotkać się ze Świętym! Ogromnie ważne jest, by człowiek sobie to uświadamiał. Nasz związek z parafią ma być nie tylko materialny, ale przede wszystkim duchowy. Jezus widział w tamtych Żydach brak tej więzi duchowej ze świątynią. Brak otwarcia się na obecnego w niej Boga. To zamknięcie się we własnej skorupie, to skostnienie sprawiło, że świątynia niejako nie była otoczona prawdziwą troską wypływającą z Prawdziwej Miłości.