Rozważanie na 30.11.2015 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 29 listopada 2015 02:41

I Tydzień Adwentu, Rok C


Iz 49, 1-6; Ps 19 (18), 2-3. 4-5ab (R.: 5a); Rz 10, 9-18; J 14, 6b i 9c; Mt 4, 18-22


To, co wydarzyło się w życiu tych apostołów, wydarza się codziennie również nam. W szarej, zwykłej codzienności, przychodzi do nas Jezus i mówi: „Pójdźcie za mną. Uczynię was rybakami ludzi.” To, co przytrafiło się apostołom, było niezwykłe, w ich pojęciu cudowne. Byli prostymi ludźmi. Wykonywali pracę fizyczną. Mieli rodziny. Byli żydami żyjącymi według przepisów prawa. Oni również wyglądali Mesjasza. Niektórzy z nich najpierw usłyszeli o Janie i poszli do Niego. Potem zobaczyli Jezusa. Jego osoba przyciągała.

 

 

Miała w sobie tyle z dostojeństwa i godności kogoś wysoce urodzonego. Zadziwiał ich swoją wiedzą i mądrością, a serca zjednywał miłością i dobrocią. Jezus był przecież Bogiem. Trafiał poprzez umysł do wykształconych intelektualistów, poprzez serce do tych, którzy wykazywali ogromną wrażliwość. Poprzez wypowiadane słowa oddziaływał na „słuchowców”, poprzez swoje czyny, przykłady na tych, co lepiej pojmują i pamiętają dzięki spostrzeganiu wzrokowemu. Każdy typ człowieka mógł usłyszeć, pojąć, zapamiętać, zostać poruszonym przez Jezusa. Apostołowie otrzymali szczególną łaskę. Ich Jezus osobiście powołał do wspólnego życia, kroczenia drogą zbawienia. Było to niecodzienne przeżycie. Serce każdego z nich doznało wzruszenia. Poruszona do głębi została dusza. Ich duch porwany miłością nakłonił całego człowieka. Słowa: Pójdź za Mną wyrzeczone z taką miłością i mocą pozostawiały trwały ślad w nich samych. Oni nie mogli nie pójść. Nie wyobrażali sobie nic innego.

 

Chociaż w niektórych sercach powstawało pytanie: Jak to możliwe, że to właśnie mnie Bóg osobiście powołał, jednak radość z tego faktu i miłość stale rosnąca do Jezusa czyniła ich Jego wiernymi towarzyszami wędrówek. Dzisiaj również Jezus powołuje kolejnych uczniów i kolejnych apostołów. Zwykliśmy traktować to powołanie, jako wezwanie (skierowane) do kapłanów lub do życia zakonnego. To błędne myślenie. Bóg powołuje mnie i ciebie do miłości. I tylko do miłości. Życie w miłości może przybrać różną formę. Ważne, aby każdy z nas odpowiedział na to wezwanie.

 

 

Poprawiony: wtorek, 01 grudnia 2015 19:47