Rozważanie na 15.12.2015 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 15 grudnia 2015 00:23

III Tydzień Adwentu, Rok C


So 3, 1-2. 9-13; Ps 34 (33), 2-3. 6-7. 17-19. 23 (R.: 7a); Mt 21, 28-32


Jezus otwierał i nadal otwiera ludzkie serca. Oczywiście te, które na to pozwoliły i pozwalają. Reakcja celników i innych osób, które nie żyły często w zgodzie z przykazaniami, których życie uchodziło za grzeszne, była inna. To właśnie ci ludzie dali posłuch Janowemu wołaniu, a czując w sercu niepokój, zaczęli zastanawiać się nad swoim życiem. Niektórzy z nich przystępowali do chrztu. A nawet, gdy nie dokonało się od razu nawrócenie, to jednak serce zostało poruszone i w ten sposób przygotowane pod ten właściwy zasiew.

 

 

 

Zasiew słowa Jezusa. Doznawszy miłości Jezusa, doświadczywszy przebaczenia, czuli tak wielką wdzięczność i miłość, że byli gotowi na to, by życie swe poświęcić dla Niego. Z ludzi żyjących z dala od Boga, stawali się zagorzałymi zwolennikami Jezusa, a przede wszystkim kochali Go. To doświadczenie miłości Jezusa, czystej, miłosiernej, która obmyła ich z brudu, z grzechów, sprawiło, że mogli patrzeć na siebie samych bez obrzydzenia, z szacunkiem. Żyjąc dawniej w grzechu, doznawali od ludzi pogardy, odrzucenia, nienawiści. Byli traktowani bez szacunku, jako ludzie gorszej kategorii. Sami do siebie często czuli wstręt, ale nie potrafili z tego wyjść. Pojawił się Jezus, który ich takich pokochał, który przebaczył im wszystkie grzechy, uleczył serca, różne życiowe zranienia, który traktował ich bez poniżania, bez pogardy, który pomógł im samym spojrzeć na siebie z miłością.

 

 

Pomógł przywrócić im szacunek do samych siebie. To było niezwykle istotne. To byli często ludzie bardzo biedni. Nie materialnie, ale duchowo. Spragnieni prawdziwej miłości, żyjący w nienawiści do siebie samych. Doświadczywszy miłości, poszli za nią. Oni zaznawszy w swoim życiu bagna, docenili to wielkie dobro, jakie ich spotkało w osobie Jezusa.

 

 

 

Poprawiony: wtorek, 15 grudnia 2015 17:03