| Rozważanie na 9.01.2016 |
|
| Wpisany przez Beata |
| piątek, 08 stycznia 2016 23:57 |
|
1 J 4, 11-18; Ps 72 (71), 1-2. 10-11. 12-13 (R.: por. 11); Por. 1 Tm 3, 16; Mk 6, 45-52 Chrystus pragnie, aby dzisiaj każdy z nas spojrzał na siebie pod kątem: w którym miejscu życia apostołów jesteśmy. Czy to etap dotykania łaską i próba odpowiedzi na nią. Czy może już podjęta decyzja i nieudolne kroczenie wraz ze Jezusem. A może przyglądanie się, przysłuchiwanie, próby zrozumienia Go, Jego nauki. Niektórzy z nas zapewne przechodzą bardzo trudny czas poznawania samych siebie, zobaczenia swoich słabości w bardzo wyraźnym świetle. Dla niektórych rozpoczyna się Zmartwychwstanie, ostatnie pouczenia i rozesłanie.
Są tacy, którzy już oczekują na Ducha Świętego, by pełni mocy iść i głosić orędzie o Bożej miłości i Bożym miłosierdziu. Jezus widzi paru, którzy są prawdziwie apostołami budującymi Nowy Kościół - Kościół Miłości, Kościół Świętych, odrodzony Kościół Chrystusa. Jednak w tym wszystkim, co się dzieje, co nas dotyka i czego doświadczamy najważniejsza jest miłość. I na nią zwracamy dzisiaj uwagę. Do niej powracamy. Nie dokonałoby się nic z tego, czego świadkami jesteśmy czytając Ewangelie, gdyby nie miłość. To miłość pociągnęła tych ludzi, dała siły do przemiany życia, do wytrwania przy Jezusie mimo cierpienia, do oczekiwania na Pocieszyciela, a potem do poświęcenia reszty życia Bogu. Gdyby nie kierowali się miłością, ich życie zamieniłoby się w klęskę. Miłość dała zwycięstwo w ich życiu. Tylko miłość uczyniła je wartościowym, cennym w oczach Boga i w ich oczach.
Jezus chciałby, abyśmy nie zatrzymywali się na dokładnym analizowaniu wydarzenia z Ewangelii, ale byśmy popatrzyli na apostołów, jako na ludzi takich jak my, do nas podobnych. Chciałby, abyśmy dostrzegli analogię w ich życiu i w naszym. Abyśmy przejęli się prawdziwie etapem, na którym jesteśmy, jako apostołowie Jego. Niedługo kolejne rekolekcje. Dobrze by było, abyśmy zdawali sobie sprawę z tego „na czym stoimy”. Czy jest to właśnie głos Jezusa: „Pójdź za Mną”. Czy może Golgota. Ważnym jest, abyś uświadomił sobie, jakim jesteś apostołem.
|