Rozważanie na 15.01.2016 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
piątek, 15 stycznia 2016 00:35

I Tydzień Okresu Zwykłego, Rok C


1 Sm 8, 4-7. 10-22a; Ps 89 (88), 16-17. 18-19 (R.: por. 2a); 2 Kor 5, 19; Mk 2, 1-12


Miłość Boża jest dawaniem siebie, poznawaniem ciągłym, ofiarowywaniem, uzdrawianiem, czynieniem dobra. Ponieważ Bóg jest Miłością - Miłością uosobioną, doskonałą, to zna, przenikając wszystko. Zna każdego człowieka do końca. Oznacza to, iż zna zarówno nasze organizmy, każdą komórkę, wie o każdej chorobie, zagrożeniu chorobą, czuwa nad wszystkimi procesami zachodzącymi w naszych ciałach. Wie, co dzieje się z każdą tkanką, a bez Jego wiedzy nawet włos nie spada z naszej głowy. Bóg też zna naszą psychikę, nasze serce, duszę i przenika ducha. Nie ma nic, co by przez Boga nie było znane, przenikane, nad czym by nie czuwał, na co by nie patrzył. Bóg zna nasze myśli, te najtajniejsze, najbardziej skrywane, te, do których byśmy się nigdy nie przyznali przed innymi, a i wobec siebie nie zawsze jesteśmy aż tak szczerzy i odważni w prawdzie. Bóg to wszystko wie, zna. Bo jest Doskonałą Miłością.

 

Oprócz tego, że jest po prostu Bogiem, to jest Miłością. Pojęcie miłości w rozumieniu ludzkim ma się nijak do tej Miłości, jaką jest Bóg. Niekiedy święte dusze doznają tej łaski trwania w Miłości samego Boga, przez co doświadczają w pewnym stopniu tego poznania. Objawia się to na przykład w darze widzenia stanów duszy, w darze poznania chorób, mimo, że nie jest się lekarzem, w darze rozumienia psychiki drugiej osoby, przenikania jej, mimo, że się z daną osobą nie rozmawia, czy też nie przebywa. Bóg udziela tej łaski duszom wybranym.

 

Jezus, jako że był jednocześnie i człowiekiem i Bogiem, miał w sobie tę Miłość doskonałą. On był tą Miłością. Dlatego Jego poznanie każdego człowieka było całkowite i doskonałe. Dlatego też swoją pomocą docierał w samo sedno. On za każdym razem znał przyczynę, źródło choroby ciała i duszy. On wiedział, z czym przychodzą do niego kolejne osoby, znał ich bolączki, nawet o wiele lepiej, niż oni sami, znał też ich problemy natury psychicznej, wiedział wszystko o ich sytuacji życiowej, wiedział, jakie myśli niepokoją ich serca. On wiedział wszystko.