Rozważanie na 27.01.2016 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
wtorek, 26 stycznia 2016 23:00

III Tydzień Okresu Zwykłego, Rok C


2 Sm 7, 4-17; Ps 89 (88), 4-5. 27-28. 29-30 (R.: por. 29a); por. Mt 13, 37b; Mk 4, 1-20


Słowo to Bóg. On jest w nim i siebie wyraża w tym Słowie. Ponieważ Bóg jest Miłością, zatem Jego Słowo wyraża tę Miłość. Bóg cały jest pokojem, zatem i Słowo Jego niesie pokój. Bóg jest Miłosierdziem, toteż i Jego Słowo jest wyrazem tegoż Miłosierdzia. Każdy z przymiotów Boskich wyraża się również w Jego Słowie. Cały Bóg jest w Jego Słowie. Bóg nie wypowiada słowa tak, jak czyni to człowiek. Jednak On przychodzi do ludu poprzez to Słowo. To nie wyrazy rzucane są z Nieba, ale sam Chrystus schodzi na ziemię, by wyrazić swoją miłość, obecność, rzeczywistość boskiej Miłości opasującej ziemię. Słowo to nic innego jak żywa obecność Boga pośród swego ludu. Nabiera ona kształtu Słowa, by człowiek mógł odczuć, doświadczyć, a przede wszystkim zrozumieć wolę Boga, przyjąć Jego obecność.

 

Trudno byłoby objąć umysłem pojęcie Stwórcy, gdyby Bóg sam, z własnej woli, kierując się swoją mądrością, nie ujął siebie w pewne ramy, dla człowieka, choć trochę bardziej zrozumiałe. Bóg przecież jest nie do objęcia. Jednak dla człowieka pozwala ujmować się w pewne schematy, aby człowiek, by dusza ludzka mogła się nieco do Niego zbliżyć. Zatem, zdanie, iż „Bóg wypowiada Słowo”, oznacza, iż Bóg wyraża swoją miłość, swoją obecność pełną miłości, wypływającą z miłości w takiej formie, aby była przez człowieka zrozumiała. Bóg zniża się do człowieka, aby okazać mu swoją miłość, troskę, opiekę, aby wyrazić swoją wolę, która jest samym dobrem dla człowieka. Nie ma nic lepszego ponad wolę Boga. Bowiem on będąc Miłością, tą Miłością emanuje, ją rozlewa na wszystkie stworzenia i do niej pociąga wszystkie dusze. Jej pragnie dla każdej z nich. Jest ona największym szczęściem, dobrem.