Rozważanie na 14.02.2016 Drukuj
Wpisany przez Beata   
sobota, 13 lutego 2016 23:27

I Niedziela Wielkiego Postu


Pwt 26,4-10; Ps 91,1-2.10-15; Rz 10,8-13; Mt 4,4b; Łk 4,1-13


Święty Łukasz opisał nam dzisiaj, do jakich zasadzek posunął się Szatan. Jak celnie uderzał w najbardziej czułe miejsca. Człowiek, który jest głodny, zrobi niemal wszystko, by przeżyć. Czy jednak wolno oddać Szatanowi duszę za kawałek chleba? Czy wolno sprzedać swoją godność, człowieczeństwo i jednocześnie przekreślić swoją wieczność i zbawienie? Tu nie chodziło o cudowną zamianę kamienia w chleb, Szatan chciał posłuszeństwa, wykonania jego polecenia, zamierzał przeprowadzić i zrealizować swój demoniczny plan.

 

 

 

Kiedy nie jestem posłuszny Bożemu Słowu, to, kogo w istocie słucham?

 

Ileż bólu a czasem rozpaczy niesie ze sobą choroba. Może, dlatego najczęściej życzymy sobie zdrowia. Ale czy jest ono najistotniejsze? Trudno jest żyć z cierpieniem, ale nie oznacza to beznadziei, ponieważ choroba należy do ziemskiego porządku rzeczy.

 

Nie pomogło wcześniejsze kłamstwo, to może uda się za pomocą biblijnego cytatu: „Jest napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli i 'na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień'”. Nie wolno wystawiać Pana Boga na próbę. Iluż to ludzi obraża się na Niego, kiedy nie ma znaku, cudu, uzdrowienia. Najczęściej wtedy także nie ma wiary, a więc nic cudownego zdarzyć się nie może.