Rozważanie na 24.02.2016 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 24 lutego 2016 00:30

II Tydzień Wielkiego Postu, Rok C


Jr 18,18-20; Ps 31,5-6.15-16; J 8,12b; Mt 20,17-28

 

Chrystus już trzeci raz mówi o swojej coraz bliższej śmierci i zmartwychwstaniu. To co zapowiada staje się w odbiorze uczniów nieuniknione. Dlatego budzi smutek, niezrozumienie, rodzi pytania o przyszłość i konsekwencje Jego śmierci dla uczniów. Łatwiej można zrozumieć zapowiadaną śmierć, trudniej zmartwychwstanie.

 

 

Jakub i Jan należeli do pierwszego grona uczniów Jezusa. Po przyłączeniu się do Niego, aby nauczyć się „łowienia ludzi”, rodziny zajęły się ich gospodarstwami rybackimi i śledziły ich los. Informacje o odejściu Jezusa mogły docierać do nich. W kontekście kultury, w której żyli, prośba matki wydaje się zrozumiała, Mesjasz przecież kiedyś stanie na czele ludu izraelskiego do walki z Rzymianami, będzie potrzebował dowódców.

 

Jezus jest jednak innym Mesjaszem, Jego królestwo nie jest królestwem ziemskim, lecz jest królestwem Ojca. Jezus nie jest wojownikiem ani królem ziemskiego królestwa, lecz sługą Ojca, przyszedł służyć wierzącym i ich zbawić.

 

Jego uczniowie mogą być tylko sługami. w tym miejscu opisuje On siebie i uczniów słowem sługa w znaczeniu „służyć komuś, troszczyć się o kogoś, pomagać komuś” w spolszczonej nazwie diakon. Taki sługa pomaga, troszczy się, wszystko czyni bezinteresownie.

 

Jeśli ktoś z uczniów chciałby się wywyższyć, wtedy odnosi się do niego słowo sługa w innym znaczeniu. Wzorem takiego sługi jest niewolnik, ktoś zależny od swojego pana, wykonujący wszystkie polecenia bez zapłaty i bez praw ludzi wolnych. Kiedy któryś z uczniów chciałby być większym, ważniejszym od pozostałych, gdyby już się takim stał, to znalazłby się w miejscu, w którym nie znajdzie pomocy, rady, wzoru i Ducha Jezusa. Wówczas sięgnie po wzór władców królestw ziemskich, uznających się za jedynych i niezastąpionych, wybranych i namaszczonych. Wtedy zacznie uciskać nawet swoich braci w wierze. Dlatego lepiej, aby nim zacznie stawać się wielkim, wybrał stanie się ich poddanym. Wzór świeckich władców nie pasuje bowiem do królestwa Bożego.

 

Jezus pokazał lepszy styl służby. To służba motywowana miłością, służba, w której wszyscy czują się ważni, docenieni i zaspokojeni.

 

Życie tych, którzy ją podjęli ma sens i cel.