Rozważanie na 15.03.2016 Drukuj
Wpisany przez Beata   
poniedziałek, 14 marca 2016 23:54

V Tydzień Wielkiego Postu, Rok C


Lb 21, 4-9; Ps 102 (101), 2-3. 16-18. 19-21 (R.: por. 2); J 8, 21-30

 

Przywódcy religijni nadal nie posiadają dowodu wystarczającego do oskarżenia Jezusa przed władzami rzymskim. Jezus wezwał do pójścia za Nim ludzi, którzy widzieli jak oskarżyciele kobiety odchodzili po słowach: "Kto z was bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem". Wasi nauczyciele nie znają Boga, Ja Go znam.

 

Kontynuując rozmowę, Jezus zapowiada swoje odejście. Odejściem Jezusa nie będzie samobójstwo czy jakaś ucieczka. On zapowiada swoją dobrowolną śmierć, mówi o Jego wywyższeniu, które okaże się ukrzyżowaniem. Kiedy Syn wróci do Ojca, będą Go szukali na ziemi i nie znajdą Go, nie będą mogli Go pytać. Bez wiary w Niego będą umierali bez usprawiedliwienia, bez odkupienia, bez zbawienia.

 

Nie rozumieją dokąd odchodzi, gdyż nie rozumieją skąd przyszedł. Dokąd nie mogą pójść ludzie niewierzący w Niego? Nie mogą pójść do Ojca, bo oddziela ich od Boga grzech niewiary. Zrozumieją więcej, gdy usłyszą o Jego zmartwychwstaniu. Jezus mówi i czyni wszystko zgodnie z poleceniem Ojca.

 

Umieranie pojedynczego człowieka w swoim grzechu, a wielu ludzi w grzechach, oznacza umieranie w buncie lub obojętności wobec Boga, oznacza rozminięcie się z Nim, powoduje oddzielenie od Boga, który jest Święty. Ten grzech, to nie występek, który mówi o przekroczeniu przykazań. Bóg posyła Syna dlatego, aby mogli Go poznać, staje przed nimi, aby nie musieli Go szukać po omacku, w jakiejś ciemności.

 

W tym miejscu pada pytanie świadczące o narastającym zniecierpliwieniu słuchacza, w którym rodzi się wiara: "KIM TY JESTEŚ?"

 

Dlaczego pojawiają się takie trudności ze zrozumieniem słów Jezusa?

 

Oni znajdują się na terenie świątyni w Jerozolimie. Tu codziennie składa się różne ofiary wymagane przez Prawo, tu można spotkać najważniejszych nauczycieli i przywódców religijnych, ale Jezus nie jest jednym z nich. Ich tradycja religijna rozmija się z duchem Prawa, opiera się na zwyczajach faryzeuszy, a nie na sprawiedliwości opartej na ufności i posłuszeństwie samemu Bogu.

 

Część słuchaczy nie rozumie, że Bóg zwraca się przez Jezusa bezpośrednio do nich. A to powoduje sąd, czyli rozróżnienie wiary od niewiary. To, co mówi Jezus powoduje podział pomiędzy ludźmi na wierzących i niewierzących w Niego.

 

Muszą uwierzyć, że całe Prawo służyło doprowadzeniu ich do wiary w Niego, że jest Bogiem, że jest "JA JESTEM". Dźwięk tego imienia usłyszał kiedyś Mojżesz, teraz słuchacze na terenie świątyni. Zrozumieją więcej, gdy usłyszą o Jego zmartwychwstaniu.

 

Część słuchaczy zaczęła rozumieć, że rozmawiają z Bogiem, który stał się człowiekiem, Bogiem Abrahama Izaaka i Jakuba. Wielu słuchaczy zrozumiało, że tak o Bogu nie mówili ani Mojżesz, ani najwięksi prorocy. O takiej bliskości z Bogiem, może mówić tylko On sam, Syn, Mesjasz.