Rozważanie na 16.03.2016 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 16 marca 2016 09:15

V Tydzień Wielkiego Postu, Rok C


Dn 3, 14-20. 91-92. 95; Dn 3, 52. 53-54. 55-56; J 3, 16; J 8, 31-42


Jezus nieustannie narażony był na ataki Żydów. Zarzucali Mu głoszenie nieprawdy, bluźnierstwo. Zarzucali, że posługuje się mocą szatańską. Twierdzili, że łamie Prawo, że nie przestrzega tego Prawa i pozwala, by jego uczniowie też go nie przestrzegali. Ich serca zamknięte na prawdę, czując jednak jej obecność i obawiając się o samych siebie, wynajdywały różne niby argumenty, by tylko Jezusa poniżyć, umniejszyć Jego autorytet i ukrócić narastającą popularność wśród ludu. Jezus jednak nie bał się ich słów. Po Jego stronie była Prawda, bo On sam był Prawdą, bo On sam z Prawdy pochodzi. I nauczał wszystkich, którzy otwierali serca, iż ta Prawda, którą jest On sam, którą im przyniósł, ma moc wyzwolenia. Prawda pochodząca od Niego, a więc od samego Boga, może uczynić ich wolnymi.

 

Żydzi inaczej pojmowali słowa o wolności i twierdzili, że przecież są wolnymi. Twierdzili, że są wolnym potomstwem Abrahama i mają Boga za Ojca. Nie dostrzegali swego zniewolenia grzechem. Nie przyjmowali Jezusa jako tego, który ma moc odpuszczania grzechów. Nie przyjmowali Go, jako Zbawiciela. Spierali się o to, kim jest, jakim prawem mówi i czyni takie rzeczy. Oburzali się na Niego za słowa o Bogu Ojcu. Nie mogli zrozumieć, dlaczego Jezus powołuje się na Boga jako swego Ojca, jako swego Świadka. Jako tego, który zaświadcza o Nim. Mimo, że sami są przecież tylko ludźmi i Boga nigdy nie widzieli, uzurpują sobie prawo wydawania sądu o Jezusie. Nie przyjmują do wiadomości Jego Boskiego pochodzenia. Zarzucają Mu kłamstwo, sami na kłamstwie się opierając. Nie ma w nich Prawdy, a jedynie fałsz. Jezus tłumaczy im, iż przychodzi od Ojca. Mówi tylko to, co od Ojca usłyszał. Jego wola zjednoczona jest z Jego wolą. Zatem czyni i mówi tylko to, co chce Ojciec.

 

„Nowe” nie oznacza, że dopiero teraz Bóg postanowił dać człowiekowi zbawienie, że dopiero teraz go pokochał, że teraz dopiero widzi jego słabość i bezradność. Działo się to od początku. Tylko człowiek po swojemu tłumaczył wszelkie objawienie Boga. Stąd wypaczony Jego obraz w sercu ludzkim. Jezus przyszedł, by na nowo objawić światu Boże oblicze, by poprzez wypełnienie zapowiedzianych proroctw, pokazać odwieczną miłość Boga do człowieka, by dać dowód tejże miłości. Żydzi tego nie rozumieją, a wręcz nie chcą rozumieć. Sami siebie skazują nadal na niewolę. W ich sercach pojawia się coraz większa zaciętość. Coraz bardziej zamykają się na zbawienie.