Rozważanie na 9.04.2016 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
sobota, 09 kwietnia 2016 02:01

II Tydzień Okresu Wielkanocnego, Rok C


Dz 6, 1-7; Ps 33 (32), 1-2. 4-5. 18-19 (R.: por. 22); J 6, 16-21

Była noc, jezioro bardzo wzburzone, wysokie fale. Apostołowie przerazili się. Warunki, jakie ich otaczały pobudzały wyobraźnię. Do tego mała wiara, brak ufności. Ich serca napędzone strachem truchlały! A Jezus rzekł:” To Ja jestem, nie bójcie się!” Natychmiast znaleźli się przy brzegu, do którego zdążali. Nie przeżywaliby takiego lęku, gdyby w ich sercach nieustannie był Jezus, gdyby w ich wnętrzach nieustannie gościła wiara w Bożą Miłość, która jest nieskończona. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że to, co mamy w duszy, tym żyjemy i to jest podstawą do odbierania świata, do tłumaczenia sobie otaczającej rzeczywistości.

Jeżeli w sercu jest Miłość, to tłumaczymy sobie tę rzeczywistość jako wyraz Bożej Miłości. Gdy tej Miłości brakuje, gdy nie ma w nią wiary, to interpretujemy wszystkie wydarzenia po ludzku. Miesza się do tego szatan wykorzystując nasze słabości, nasze lęki, nasze niespełnione pragnienia. Pobudza wyobraźnię.

 

Tylko dusza zjednoczona z Miłością, dusza żyjąca tą Miłością, całą ufność składająca w Miłości, potrafi „oderwać” serce od rzeczywistości czysto materialnej i zobaczyć wymiar duchowy swego życia i wydarzeń w nim. Tylko dusza wierząca w niepojętą Miłość Boga do człowieka potrafi unieść się ponad swoje „ja”, potrafi zapomnieć o sobie, by bez lęku o siebie spojrzeć na wszelkie przejawy otaczającej ją Miłości. Choćby były to „szczepionki”, których małe dzieci nie rozumieją i nie lubią, których bardzo się boją. Duch unosi duszę ponad tym, co ziemskie, daje spojrzenie szersze, daje lepszą perspektywę, dzięki temu dusza może być ponad tym, co czysto ludzkie, by zanurzyć się w Boskim wymiarze, spojrzeniu, w Boskiej perspektywie. Wtedy dopiero jest w stanie przyjąć wszystko, co ją dotyka w życiu ziemskim jako wyraz Bożej Miłości. To „oderwanie się” od ziemi nie jest ucieczką przed problemami, ale, wbrew pozorom, jest świadomym przyjęciem całej konsekwencji cielesności człowieka wraz z cierpieniem wynikającym jakże często z jego słabości.

 

Jednak dzięki spojrzeniu z Bożej perspektywy, dusza może bardziej obiektywnie interpretować otaczającą rzeczywistość, dzięki czemu być bliżej prawdy i tę prawdę przyjmować bezpośrednio z rąk Boga. Módlmy się o takie spojrzenie na swoje życie.