Rozważanie na 12.04.2016 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
poniedziałek, 11 kwietnia 2016 22:54

III Tydzień Okresu Wielkanocnego, Rok C


Dz 7, 51-59; 8, 1; Ps 31 (30), 3cd-4. 6 i 7b i 8a. 17 i 21ab; J 6, 35; J 6, 30-35


W jakim znaczeniu Jezus mówi, iż nie będziemy więcej pragnąć ani łaknąć? czy odnieśliśmy te słowa do siebie i rzeczywiście zadaliśmy sobie pytanie: „Na ile przyjąłem ten Chleb? Na ile z wiarą i otwarcie ten Chleb przyjmuję? Na ile przestałem pragnąć wszystkiego innego? Na ile sam Bóg stał się moim pragnieniem?” To dosyć trudne, bo człowiek stale związany jest z różnymi rzeczami i sprawami, z osobami. Stale zajęty jest różnymi obowiązkami, stale ma przed sobą różne zadania; albo sam je stawia, albo ktoś mu je stawia. A więc nieustannie człowiek niejako zmuszony jest do tego, by dążyć do realizacji jakiegoś celu, by coś osiągnąć, coś zrobić, coś załatwić, coś zamknąć, otworzyć nowy etap, zajęty jest cały czas życiem wokół siebie.

 

Czy przypadkiem to życie nie pochłania zbytnio serca i umysłu? Czy wokół tego nie obracają się wszystkie nasze pragnienia? Czy nasze serca przestały już pragnąć?  To bardzo trudne pytanie, ale trzeba je sobie zadać. Na ile prawdziwie i szczerze przyjmuję Pokarm z Nieba? Jeśli czynię to z wielką otwartością serca, z wielką wiarą, powinienem przestać już aż tak bardzo zajmować się sprawami tego świata. Nie znaczy to, że należy porzucić obowiązki, ale serce i umysł nie powinny się aż tak bardzo angażować w to, co jest wokół, bowiem jedynym pragnieniem powinien stać się Bóg. W Nim człowiek odnajduje pokój. Czy Bóg jest prawdziwie naszym odpocznieniem, pokojem? Czy On jest naszą radością? Czy On jest naszym jedynym dążeniem, celem? Czy Jego pragniemy jak nikogo i niczego innego na świecie? Czy to, co czynimy robimy z myślą o Nim, dla Niego? Czy pragniemy przytulić się do Jego Serca, przylgnąć całym sobą i po prostu pozostać tak przy Jego Sercu? Czy potrafimy przylgnąć do Niego nic nie mówiąc, bo miłość mówi wszystko? Serca pełne miłości nie potrzebują słów. Czy dobrze Ci jest, gdy tak się przytulisz i trwasz?

 

Może czujesz się skrępowany? Tak naprawdę, czy rzeczywiście Go kochasz prawdziwie? Całym sercem, umysłem, wolą, całym swoim pragnieniem?