Rozważanie na 17.04.2016 Drukuj
Wpisany przez Beata   
sobota, 16 kwietnia 2016 23:51

IV Niedziela Wielkanocna, Rok C


Niedziela Dobrego Pasterza


Dz 13, 14. 43-52; Ps 100 (99), 1-2. 3. 4b-5ab (R.: por. 3c); Ap 7, 9. 14b-17; J 10, 14; J 10, 27-30

 

 

Częstym wezwaniem Biblii, skierowanym do człowieka, jest wołanie o posłuszeństwo, czyli o słuchanie słów Boga! „Moje owce słuchają Mojego głosu”. To właśnie słuchanie w życiu duchowym wskazuje zawsze na pierwszy krok. Wiara pochodzi ze słuchania i jest podstawą posłuszeństwa, które dość często wypełnia się bez poznania celu dróg, którymi każe nam chodzić Bóg. Trzeba być gotowym na przyjęcie tego, co Jezus objawił nam o Bogu i nie chcieć tego zmieniać i dostosowywać do swoich wyobrażeń lub mody powszechnie panującej w świecie. To jest przyjęcie Boga jako Ojca, Boga przebaczającego, Boga wszystkich, nawet tych, którzy zostali wykluczeni z różnych społeczności. Istotne jest jednak to, że bez tego pierwszego kroku nie można zrobić następnych.

 

Po czasie pełnym słuchania, zaufania, posłuszeństwa Jezusowi, może nastąpić kolejny krok, czyli odwołując się do słów z Ewangelii: Idą one za Mną. Od tego momentu idziemy za Nim, by nadal słuchać i Jego życie uczynić fundamentem naszego życia. Nie czynimy tego już z powodu jakiegoś lęku, obaw, ale z głębokiego doświadczenia Bożej miłości. Idziemy nawet, gdy towarzyszą nam trudne sytuacje. On niosąc krzyż pokazał nam, jak się mamy w tych momentach zachowywać. Przecież On jest Początkiem i Końcem, Drogą, Prawdą i Życiem. Kolejny krok na tej drodze, to przyznawanie się samego Jezusa do ucznia. W języku biblijnym słowo „znać” jest zazwyczaj bardzo złączone ze słowem „kochać”. Możemy się uważać za owce Jezusa tylko wtedy, gdy odkryjemy, że jesteśmy w centrum Jego miłości, Jego troski, Jego ogromnego zainteresowania nami.

 

Kiedy Jezus przyznaje się, że zna nas, jako swoje owce, oznacza to, że jesteśmy dla Niego całkowicie oddani i niczego nie ukrywamy przed Nim. On zna nas po imieniu, ale zna również historię każdego z nas i wszystko, co kryje nasze sumienie. Znać to rozumieć nas we wszystkim i mieć wyrozumiałość, gdy popełniamy błędy. Tylko Jemu każdy z nas może powiedzieć nawet to, czego sam w sobie nie rozumie. Nikt, kto stara się ukryć cokolwiek przed Jezusem, nie może też czuć się zrozumiany.