Rozważanie na 20.08.2016 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
piątek, 19 sierpnia 2016 23:35

XX Tydzień Okresu Zwykłego, Rok C

 


Ez 43, 1-7a; Ps 85 (84), 9ab-10. 11-12. 13-14 (R.: por. 10c); Mt 23, 9a. 10b; Mt 23,1-12



Za każdym razem, gdy się modlimy starajmy się od nowa stawać w prawdzie, bo trudno jest człowiekowi pozbyć się raz na zawsze pozorów, obłudy, udawania. Bo nieustannie w sercu gości próżność i zarozumiałość. Bo ze względu na słabość swoją, człowiek chętnie powraca do tego, co kiedyś było powodzeniem, a więc na przykład do modlitwy pełnej natchnień i stara się w różny sposób tamten stan rzeczy ponownie przywołać. Przecież każda modlitwa jest inna, za każdym razem i my jesteśmy nieco inni, bogatsi jesteśmy o nowe doświadczenia, nieco inne warunki towarzyszą tej modlitwie, Bóg być może pragnie nam, co innego dać, przekazać.



Tak, jak w znanym powiedzeniu filozofa: Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, tak każda modlitwa jest już innym spotkaniem z Bogiem i za każdym razem powinniśmy doświadczać przemiany. Jeśli tak nie jest, należy zastanowić się nad tym, co jest przyczyną. Bowiem modlitwa, jako, że jest spotkaniem z Bogiem, powinna pozostawiać w nas niezatarte ślady. Kto prawdziwie spotyka się z Jezusem, nie pozostaje taki sam. W jego wnętrzu dokonuje się przemiana. Każdorazowo.



Dzisiaj świadomie nie omawiamy zachowania faryzeuszy z fragmentu Ewangelii. Bowiem o nich już sporo wiemy. Natomiast specjalnie zwracamy uwagę na to, co będąc ich cechą, znajduje się również w naszych sercach, a my często tego nie widzicie. Przez stwarzanie pozorów, przez obłudne zachowania, przez udawanie, często nie dochodzi do prawdziwej, autentycznej modlitwy, do spotkania z Bogiem, do bliskiej relacji z Nim, bowiem nie my się modlimy, lecz nasze wyobrażenie o sobie, nasze pozory i nasze zakłamanie. A Bóg chce spotkać się z nami, jego dziećmi. Pomyślmy dzisiaj nad tym.