Komentarz na niedzielę 4.10.2015 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
sobota, 03 października 2015 23:09

XXVII Niedziela Zwykła, Rok B

Mk 10, 2-16


Często pojawia się na kartach Pisma świętego ten motyw oblubienicy - narodu wybranego i Oblubieńca, czyli Boga. Mówi się również, że teraz to Kościół jest tą oblubienicą. Tak też będziemy to dzisiaj rozważać. Jezus patrzy na swój Kościół, jako na piękną pannę młodą gotową do zaślubin. Zrodził ją na Krzyżu i na Krzyżu dał dowód swojej miłości do niej. Jego męka i śmierć są Jego pieczęcią na spisanym krwią akcie małżeńskim. Swoim życiem uczynił ślub wierności i miłości wiecznej. Kościół - oblubienica Jego nieustannie szykuje się na gody. Nieustannie zwraca się do Niego. Kościół Chrystusowy - oblubienicę tworzą jednak słabi ludzie. Toteż i ona miewa swoje wzloty i upadki. Rozwija się, kwitnie, aby za moment doznawać udręk, prześladowań, napaści.

 

W tym fragmencie Jezus wskazuje na nierozerwalność małżeństwa. Związek Chrystusa z Kościołem - oblubienicą jest trwały, nierozerwalny. Stanowimy jedno ciało. Jezus jest głową, Kościół zaś - Jego członkami. Jeden Duch nas przenika - Duch Święty. Do jednego celu dążymy - ku wieczności w Niebie. Gdy dzieje się coś niedobrego w Kościele, Jezus odczuwa to w sobie i staje się to Jego cierpieniem. Nie ma oddzielnego cierpienia Kościoła i Jezusa. Jest jedno. To, co jest Jego boleścią, jest również i naszą. Doskonale odczuwają to dusze ściślej z Nim zjednoczone. Wspólnie też rodzimy dusze do świętości. Rodzą się one w łonie Kościoła. Przez Kościół karmione Ciałem i Krwią Jezusa, rozwijają się uczestnicząc w Sakramentach świętych, korzystając z całego dorobku wieków chrześcijaństwa, wsparcie Duchem Świętym, stają się ożywczymi światłami wskazującymi drogę całemu Kościołowi.