Komentarz na niedzielę 8.11.2015 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 08 listopada 2015 00:34

XXXII Niedziela Zwykła, Rok B


Mk 12, 38-44 lub Mk 12, 41-44

 

Słyszymy dzisiaj pochwały ubogiej wdowy z dzisiejszej liturgii słowa. Jeżeli chodziłoby tylko o ilość, to z pewnością znalazłaby się ona po stronie przeciwników Boga, a bogaci uczeni w Piśmie staliby się filarami Kościoła. Tymczasem Chrystus mówi: „Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony”. Jak to najwięcej? Przecież tylko dwa pieniążki! „Wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie” – odpowiada Jezus. Czego uczy nas to czytanie?

 

Po pierwsze tego, że wiary nie buduje się na ilości zasług, lecz na wielkości serca. Nie chodzi o odpowiedź na pytanie: „Ile ktoś zrobił?”, ale: „Dlaczego to wszystko robił?”. Jedni pod pozorem pobożności i troski o świątynię chodzili w powłóczystych szatach, lubili pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach, objadali domy wdów i odprawiali długie modlitwy, a naprawdę chodziło im o wygodne życie i władzę. A wdowa? Gdyby nie Chrystus, to zapewne apostołowie nie zwróciliby na nią w ogóle uwagi, bo nie rzucała się w oczy. Wrzuciła datek do skarbony nie, dlatego, by wypisano jej imię w księdze darczyńców czy ogłoszono w lokalnej prasie, ale z potrzeby serca oddała to, co miała, dla Boga. Dar z potrzeby serca – motywacja człowieka wierzącego.

 

Po drugie uczą tego, że wiara ma sens wtedy, gdy obejmuje wszystko, co mamy i czym jesteśmy. Wdowa w tym datku oddała Bogu wszystko, co miała.

 

Czy moja wiara jest prawdziwa, czy tylko mówię, że jestem wierzący? Jeżeli taka jest, to będzie najważniejsza. Prawdziwa wiara wymaga ofiary z własnego czasu, z pewnych przyjemności, wymaga zaryzykowania tego, co wielu współczesnych ludzi nazywa szczęściem.