Ojciec widzi w ukryciu Drukuj
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
niedziela, 02 czerwca 2013 18:58

Każde ludzkie serce kryje głęboką tęsknotę za Bogiem, za Jego miłością. Szukamy - niekiedy na oślep, błądząc, rozpychając się łokciami… - pseudo miłości, która w istocie jest rozpaczliwym wołaniem o akceptację i zrozumienie.

 

Tymczasem prawdziwa MIŁOŚĆ inne ma oblicze… Chcę podzielić się z Tobą moim doświadczeniem Boga Ojca, którego obraz dojrzewał we mnie wraz z upływającymi latami wytężonych poszukiwań.

   

Od dzieciństwa prawda o Bogu Ojcu i Jego miłości dźwięczała w moich uszach. Starałam się według niej żyć, gdyż wiara stanowiła fundament naszej rodziny - tak zostałam wychowana. Często słyszałam słowa: „Bóg jest naszym najlepszym Ojcem…”, „mamy Ojca w niebie…”, „jesteśmy dziećmi Boga…”, itp. i w pewnym sensie wierzyłam w to mocno… Zawsze czułam się prowadzona „niewidzialną ręką”, która układała moje życie w różnobarwną mozaikę. Jednak o tym, że Bóg naprawdę mnie kocha i że jestem Jego umiłowanym dzieckiem przekonałam się całkiem niedawno. Ktoś powie: Cooo??? Siostra zakonna takie rzeczy??? A właśnie tak! Każdy człowiek potrzebuje nawrócenia serca, by doświadczyć Żywego Boga – siostra zakonna również.

   

Moją przygodę z Chrystusem na drodze życia zakonnego rozpoczęłam 14 lat temu, gdy tuż po maturze, wstąpiłam do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek w Dębicy, którego Założycielem jest bł. Edmund Bojanowski. Szybko przekonałam się, że przekroczenie furty klasztornej to jedynie początek drogi i początek budowania głębokiej więzi z Jezusem. Przymierze zaś, jak każda umowa, dotyczy obu stron. Nie zawsze było łatwo dochować wierności, ale mogę dziś zaświadczyć, że Boża wierność rozciąga się nad moim życiem niezmiennie od chwili, gdy oddałam je w Jego mocne ręce. Na przestrzeni tych lat wielokrotnie widziałam Bożą moc dosięgającą mojego życia, czasem w sposób, który można nazwać jedynie cudem. Często zdarzają się takie momenty, gdy muszę (jak każdy) walczyć, ale wierzę w wierność Boga i prawdziwość Jego obietnicy: „Zawrę z nimi przymierze wieczne, na mocy którego nie przestanę im wyświadczać dobra.” (Jr 32,40). Kiedy ufam tej obietnicy, Pan ZAWSZE daje rozwiązanie!

   

Od chwili, gdy wyznałam Jezusa JEDYNYM PANEM mojego życia, kiedy powierzyłam się Ojcu Niebieskiemu, zaczęłam odkrywać głębszy sens mojego istnienia, mojego powołania, a codzienność wypełniła się Bożą Obecnością. Przekonałam się, że Bóg objawia się w bardzo prosty, zwyczajny sposób - bez fanfar, splendoru – w szarej codzienności dnia. Po wielu latach wędrówki za Panem doświadczyłam Żywego Boga, który działa z mocą przez swoje Słowo… i to było odkryciem iście kopernikańskim dla mojego życia. Słowo Boże zaczęło przemieniać moje serce. Uwierzyłam, że ma Ono moc stwórczą. Co Bóg mówi – dzieje się, także w moim życiu.  Kiedy doświadczyłam bezwarunkowej miłości Boga, który jest moim Ojcem, kiedy odkryłam Jego pełne miłości spojrzenie utkwione w moim sercu, moje życie zupełnie się zmieniło. Czytając Ewangelie, przyglądałam się relacji, jaka łączy Jezusa z Ojcem. To właśnie z kart Pisma Świętego poznałam Boga Ojca, o Którym „opowiedział” mi Jezus, zapewniając, że Ojciec w ukryciu widzi także moje życie (Mt 6,4), że jestem Jego umiłowaną córką i troszczy się o mnie (Mt 6,8), że jestem ważniejsza niż wiele wróbli… (Mt 10, 31) i nawet włosy na mej głowie są policzone. Bóg Ojciec pragnie mnie na wieczność, a Jezus gwarantuje, że przygotował mi miejsce w niebie (J 14,2). Mogę więc ufnie powierzyć się Słowu Jezusa, wierząc w spełnienie obietnicy. Uwierzyć Słowu zaś, to spotkać Żywego Boga, doświadczyć mocy Ducha Świętego. Dziś, kiedy piszę te słowa, jestem głęboko przekonana, że odkrycia ostatnich miesięcy, to dla mnie wielka łaska i owoc ROKU WIARY, który obecnie przeżywamy w Kościele.

   

Ogromną radością jest dla mnie również tegoroczne Spotkania Młodych na Polach Lednickich, które będziemy przeżywać pod hasłem „W imię Ojca”. Tym większa radość dla nas Służebniczek, że patronem Spotkania będzie nasz Założyciel, bł. Edmund Bojanowski, który dla swych duchowych córek jest „odbiciem miłości Ojca” oraz wzorem duchowego ojcostwa i macierzyństwa. To człowiek wielkiego serca i wielkiego ducha, prosty i pokorny. Swoją postawą uczył, że wobec Boga trzeba być jak dziecko – bezgranicznie ufał Jego ojcowskiej miłości. Często przypominał słowa Jezusa: „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa niebieskiego” (Mt 18, 3).

   

Kończąc, chciałabym zachęcić Wszystkich do wzięcia udziału w XVII Spotkaniu Młodych nad Lednicą. Będzie to wspaniała okazja, by na nowo oddać swoje życie w ręce Tego, który jest Miłością i wie najlepiej, czego nam potrzeba. Jezus pragnie, byśmy żyli jak dzieci jednego Ojca, który jest w niebie. On pragnie również przyprowadzić wszystkich do Ojca, nie chce nikogo zgubić po drodze (Mt 18,14). Pozwól więc znaleźć się Jezusowi! Życzę Każdemu i Każdej z Was błogosławieństwa od Ojca Niebieskiego i głębokiego zawierzenia Jego bezgranicznej Miłości.

 

 

AUTOR:  s. M. Barbara Szeliga

 

ŹRÓDŁO:

 

 

 

 

ZAPRASZAMY DO ODWIEDZANIA STRONY SPOTKAŃ LEDNICKICH :   http://www.lednica2000.pl/spotkania-lednickie/1-czerwca-2013