|
Obchodzimy dwa ważne i skłaniające nas do refleksji dni Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Wszystkich Świętych powszechnie nazywamy „Świętem Zmarłych”. Kojarzymy sobie ze smutkiem, tęsknotą za tymi, którzy odeszli. Jak często pytaliśmy i może nadal pytamy Boga „Dlaczego??
Tymczasem oba te dni powinny dla nas wierzących być dniami radosnymi, pełnymi nadziei.
1 listopada Kościół cieszy się, że tak wiele osób, które odeszły przebywa z Bogiem. Tego dnia wspominamy, modlimy się do Wszystkich Świętych.
Ten dzień ma jeszcze jedną ważną wymowę, z której może do końca nie zdajemy sobie sprawy. Uświadamia on nam nasze powołanie do świętości.
Bóg powołuje do niej każdego, niezależnie od tego, jaką drogą powołania idziemy. Od nas zależy, czy zechcemy przyjąć ten dar i to, co z nim zrobimy. Przecież Jezus Chrystus umarł na krzyżu za nas wszystkich.
Z kolei do tradycji Dnia Zadusznego należy odwiedzanie grobów naszych bliskich, zapalanie zniczy na znak naszej pamięci oraz modlitewna łączność z nimi. Ten dzień jest wspomnieniem zmarłych, zwłaszcza tych, których dusze przebywają w czyśćcu i czekają na radość spotkania z Bogiem.
Te dni łączy modlitewna pamięć, o tych, którzy odeszli. Poprzez modlitwę, uważne wsłuchanie się w głębię naszych serc mamy szansę usłyszeć, co Bóg oraz osoby, które odeszły chcą nam żyjącym przekazać.
Sercem każdego cmentarza jest krzyż – pamiątka największej i niewinnej ofiary złożonej z życia przez Jezusa Chrystusa, która otworzyła nam Niebo oraz dała życie wieczne.
Ilu z nas zatrzyma się przy nim, uklęknie, albo zapali światełko?
Nie zapomnijmy o tym z pozoru drobnym, ale ważnym geście.
Obydwa te dni swoją wymową przywołują słowa, które słyszymy w liturgii pogrzebowej, kiedy składamy ciało człowieka do grobu: „Pamiętaj, że z prochu powstałeś i w proch się obrócisz, ale Pan cię wskrzesi w Dniu Ostatecznym”. Uświadomić mają nam, one ulotność naszego życia. Dlatego warto przeżyć je z wiarą, miłosierdziem oraz czynieniem dobra, aby potem, kiedy nadejdzie ten czas znaleźć się w ramionach kochającego nas Ojca.
autor: Beata Fabiś

|