| Kiedy powołuje nas Bóg |
|
| Wpisany przez Beata |
| poniedziałek, 25 stycznia 2016 00:15 |
|
Odkrycie powołania przez Szawła dokonuje się stopniowo. Chrystus ukazując się mu pod Damaszkiem, dał mu do zrozumienia prawdę, że stoi po niewłaściwej stronie. To Jezus z Nazaretu jest Mesjaszem zapowiadanym przez proroków, a prześladując jego wyznawców, Szaweł walczył z Bogiem. Wystarczyło to, aby Szaweł stanął teraz po stronie Chrystusa.
W Damaszku Ananiasz objawia w imię Chrystusa zamiary Boże wobec Szawła. Słyszy trzy zapowiedzi-obietnice: będzie głosił Ewangelię w całym świecie, będzie ją głosił także wobec Żydów, będzie wiele cierpiał ze względu na Chrystusa. Zadajmy sobie pytanie „Co jednak Szaweł zrozumiał z tego słowa i jak je wprowadzi je w życie? Pod okiem Ananiasza powinien był wzrastać, dojrzewać, dochodzić do właściwego rozumienia słowa poznania i poddawać swoje rozumienie tego słowa człowiekowi wyznaczonemu mu przez Chrystusa na przewodnika.
Święty Paweł niechętnie opowiada o swoim trudzie i cierpieniu znoszonym dla Ewangelii. Gdy przymuszony przez okoliczności zaczyna mówić, poznajemy jego miarę miłości do Chrystusa. O tym, że bardziej od innych zasługuje na miano sługi Chrystusa świadczą trudy, więzienia oraz częste niebezpieczeństwa śmierci.
W takich właśnie doświadczeniach sprawdza się autentyczność powołania. W takich doświadczeniach sprawdziło się także powołanie Pawła, który przyjął do końca zamiar, jaki miał wobec niego Bóg.
autor: Beata Fabiś
|
| Poprawiony: poniedziałek, 25 stycznia 2016 00:12 |